Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: 'komunia-sukienki'

Wczoraj w "Rozmowach w toku"

niedzwiedziczka napisała:

> goga.74 napisała:
>
> > a jakie 8 czy 9 letnie dziecko, rozumie tak naprawde
> powage sakramentu?
> > dzieciaki ciesza sie z ladnej sukienki i prezentow:-)
>
> To zależy co mu rodzice o Komunii naopowiadali. Jeśli dla
> rodziców najważniejsza jest sukienka i prezenty to ja się
> wcale dzieciom nie dziwię.

Ja sie wychowywalam w katolickiej rodzinie, rodzice, babcia tlumaczyli mi co to
takiego pierwsza komunia swieta. I o ile jeszcze w kosciele zachowalam powage
to po wyjsciu z niego pytalam, czy wujek (chrzestny) przywiozl mi rower.
Pamietam jak dzis ;-)))
Dzieci to dzieci

 » 

Czy bycie katoliczką jest dla Was problematyczne?

Pewnie, że można. Tylko jest to dość ponure. Zmarły nazywa się zgasły.To
ceremonia bez nadziei.( Na zmartwychwstanie). Zakopany i koniec.Trzeba umieć
odróżnić tradycję, np. choinka, od wiary, np. pierwsza komunia.Tłumaczenie
dziecku, to jest właśnie wychowanie. Nie dla sukienki i rowera, ale dla BOGA
idzie się do komunii. Pewnie, że dziecko nie rozumie tego od razu, ale
wychowanie nie kończy się na komunii.Wychowanie nie kończy się w ogóle. Moja
mama, choć nie żyje od 14 lat, ma teraz na mnie większy wpłw, niż w przeszłści.
Po prostu, im dłużej żyję, tym częściej zdaję sobie sprawę, że w wielu spornych
sprawach miała rację. Wychowanie człowieka, to odpowiedzialne i trudne zadanie.
Wychowuję synów i też nieraz jest mi ciężko coś wytłumaczyć. Jednak się nie
poddaję.Nie posłałabym ich na jakąś świecką ceremonię, czy do innowierców z
powodu świecidełek.

do ateistów

Właśnie!!! Przecież dzieci idące do komunii, nie wiedzą tak naprawdę co się wokół nich i z nimi dzieje. Nie mają pełnej świadomości tego do czego przystępują. A komunia zamiast stanowić podniosły fakt w życiu takiego małego człowieka przeistacza się w szopkę, w której celem jest prześcignięcie sąsiada w ilości otrzymanych prezentów i jakości ubranej sukienki czy ganiturku.

Zastanawia mnie: czy wielu rodziców, którzy posyłają swoje dzieci do pierwszej komunii jest naprawdę szczerze wzruszonych tym, że ich dziecko przyjmuje po raz pierwszy sakrament święty? Czy też może bardziej myślą o tym, jak ich dziecko prezentuje się na tle pozostałych dzieci. Z obserwacji moich, wieloletnich jednoznacznie wynika, że nawet rodzice nie uważają pierwszem komunii swietej za duchowo podniosły moment w ich życiu. Ot po prostu dziecko ma 8 lat, trzeba je posłać do komunii, bo wszyscy tak robią, to i my tak zrobimy.

pzdr.
lutzek

Gdzie we Wrocławiu duży wybór halek w miarę tanich

Gdzie we Wrocławiu duży wybór halek w miarę tanich
Mam kilka sukienek i spódnic trochę prześwitujących i szczerze się przyznam,
że do tej pory takich wynalazków jak halka poza komunią i ślubem nie używałam.
Swoją drogą jedwabna halka z delikatną koronką jest bardzo kobiecym i
przyjemnym dodatkiem, szczególnie w upalne dni miło musi chłodzić ciało.
Czy któraś z Pań zna we Wrocławiu miejsce z dużym wyborem takich haleczek
typowych pod sukienki. Jaki też powinien być idealny skład materiałowy halki
by ta nie elektryzowała się i nie gniotła?
pozdrawiam
Vera

 » 

czy posyłać dziecko na religię?

Wiara ma sens jak jest szczera i prawdziwa.A nie na pokaz.
Ja bym na Twoim miejscu odpusciła sobie. Za duzy konformizm.
Dzieci są bardziej otwarte na odmiennosc niz dorośli.A dziecko, ktore nie
uczeszcza na religie ma zapewniona opieke w szkole.
Nie było nic bardziej ohydnego i upokarzajacego, jak sasiadka walczaca
komunistka, tłukaca reka na zebraniach:Boga, nie ma!!! wysłała wnuka na religie
i do komunii, bo...nowe czasy przyszły. jak wyszli robic sobie zdjecia na
podworku, to wszyscy gapili sie z okien i mieli dopiero ubaw )))
Komunia sw. dla sukienki??Brr, cos okropnego.

Czy to terror czy pożyteczne wychowanie ?

Gość portalu: agatka_s napisał(a):

> Pewne obrzędy są w Polsce tradycją. Ja sama wciąż pamiętam dzień mojej
> pierwszej komunii.

> Msze na które chodzimy są bardzo ładne, ciepłe, trochę takie bajkowe,
> różaniec (byliśmy raz) też jest przystosowany dla dzieci.

No wlasnie, jakie te obrzedy bajkowe. Pozniej taki polski katolik wyjezdza z
Polski i nawet nie zglada do kosciola katolickiego w innym kraju, bo obrzedow
mu (lub jej) brakuje. Poprez gesty zagajnik obrzedow nigdy nie dotarl do
isoty Wiary. A kiedy owy katolik stanie przed swoim Stworzycielem, to z czego
On bedzie rozliczal? Z obrzedow?

Moje dzieci poszly do pierwszej komunii w tym roku w USA. Mialy obowiazkowe
lekcje religii, ale zadnych karteczek, rorat, rozancow czy drog krzyzowych dla
nich. Zadnego wymuszania na rodzicach kupowania medalikow czy rozancow. To
sie nazywa tutaj "extortion" i jest karalne. I zadnych prezentow dla ksiezy.
Zebralismy tylko po 5 dolarow od rodziny na kwiaty. Rodzice mieli dwa
zebrania organizacyjne: na poczatku roku szkolnego i miesiac przed komunia.
Tydzien przed komunia byla proba generalna. Co do ubrania, to dziewczynki
mialy miec sukienki w pastelowych kolorach i odpowiednie czolenka (zadnego
obuwia sportowego), chlopcy ciemne spodnie (ale nie dzinsy), jasne koszule,
krawaty kto chcial i nie-sportowe buty. Jako prezenty kupilam dzieciom
pamiatkowe wydania Biblii i rozance. Przyjecie to byl obiad dla nas i dwoch
dodatkowych osob w restauracji. Czy naprawde potrzeba wiecej?

Komunia...

Ja po komunii w zeszłym roku.

Jest jeszcze możliwość aby Komunie brać w innej parafii, takiej która podchodzi
zdroworozsądkowo jak np u nas w parafii na Kabatach: wszyscy w takich samych
strojach, skromnych (sukienki dziewczynek były naprawdę OK, jedyna dowolność
była na głowie), bez zadecia itp.

Jak chcesz to prześle Ci zdjęcia jak dzieci wyglądały, i mam telefon do tej
pracowni co szyje, własnie na Marymoncie, a gdybys byla z Mokotowa to dam
namiary na nasza parafie, bo tu Komunia naprawde nie byla cyrkiem.

Pozdrawiam

Komunia-sukienka-krawcowa?

Komunia-sukienka-krawcowa?
dziewczyny mam ważną sprawę.Ola w maju idzie do Komunii,no i pojawiła się kwestia sukienki czyli alby.w kościele owszem zamawiają ale tak hurtowo i takie one jakieś te alby nie bardzo. Może znacie kogoś kto miał doczynienia z komuniami i zna krawcową albo jakiś sklep dajcie namiary,będę baaaaaaaardzo wdzięczna Gosia powolutku przerażona Komunią Oli

A JA POTRZEBUJĘ ELEGANCKIEJ SUKIENKI

A JA POTRZEBUJĘ ELEGANCKIEJ SUKIENKI
No i stało się. Zbliża się komunia mojej siostrzenicy, a ja nie mam żadnej
wystrzałowej sukienki dla mojej córeczki na tę uroczystość.Więc poszukuję...
coś wyjątkowego, orginalnego. Rozmiar 98 lub 104 ew.92, wszystko zależy od
wymiarów.
W zamian mam mnóstwo rzeczy, w zależnośći co komu odpowiada.
Np.lalkę baby-born w idealnym stanie.
Pozdrawiam

komunia

komunia
odkupię od znajomej sukienkę do komunii dla mojej córki, cena bardzo
atrakcyjna i nie ma nad czym się zastanawiać. Góra wygląda tak
img472.imageshack.us/my.php?image=komunia10he.jpg
a dół to prosta spódnica z koła.
Problem to krótki rękaw, mam biały sweterek ale D uparła się na pelerynę.
Czy widziałyście coś pasującego do takiej sukienki. Ja przeglądnęłam poncha i
chusty i nie natrafiłam na nic co by jakoś współgrało razem. Jak maj będzie
ciepły to będzie ok ale u nas nigdy nic nie wiadomo.
A

kwiatki

Kwiaty we włosach - zwłaszcza wianki kojarzą mi się z I Komunią św. Nikt rozsądny Ci tutaj nie doradzi, nie widząc Twojej sukienki - bedziesz miała welon?? Szczerze mówiąc widziałam pannę młodą z kwiatkami (kwiatkiem?) we włosach przymocowanym do jakiejś spineczki (nie było tego widać)- wyglądało delikatnie i naturalnie. Może doradzi Ci jakaś florystka -ale wianek raczej nie pasuje... Ogólnie nie radzę oprzesadzać z kwiatami - wystarczy , że będziesz miała wiązankę - tak jak wyżej - jeden może zapodziać się w Twoich włosach - diadem z kwiatów to już przesada

pytanie dotyczące butow

pytanie dotyczące butow
Dziewczyny...czy do bialej sukienki musza byc buty CALE biale?chodzi mi tu o
podeszwe..jakos nie znosze butow calych bialych (doslownie nie wiem dlaczego
kojarza mi sie z komunia i drugie skojarzenie-bazarowa tandeta)zastanawiam sie
jakby to wygladalo jezeli kupilabym buty -albo zamowila -biale ale..z
podeszwa..taka koloru ecru...jaka jest w butach tegoz wlasnie koloru...czy to
nie bedzie jakos paskudnie wygladac?czy jakos razi?powiem szczerze..ze jakos
nigdy nie zwracalam na to uwagi...a teraz nie wiem co zrobic..czy to tylko ja
wpadlam na tak "genialny" pomysl?jakies doswiadczenia w tej
kwestii?rady?dziekuje za wszelkie odpowiedzi..

My też już po komuniii była 4.05

My też mieliśmy Komunię 4.05. Udało się wszystko oprócz pogody ale
za to w białym tygodniu było słonecznie i dosyć ciepło.
Msza komunijna piękna, dzieci wspaniale przygotowane [8 prób]. Moja
córka śpiewała psalm [bardzo wzruszające], na zakończenie dzieci
przygotowały niespodziankę dla rodziców - piosenkę, w której
dziękowały za wszystko i przepraszały - wtedy wzruszyli się chyba
wszyscy. W białym tygodniu robiliśmy jeszcze zdjęcia, mamy już płytę
z Komunią i zdjęcia od fotografa. Teraz czeka mnie czyszczenie
sukienki, a za półtora tygodnia Boże Ciało.

po pierwszych postach...

Droga Penelino..
Jestem mama 16 miesiecznej Inki, nieochrzczonej. Razem z moim niemezem
wypisalismy sie z kk. Rodzina przyjela to bez wiekszych emocji choc byli
zdania,ze chrzest nie zaszkodzi! Droge utorowala mi moja siotra, mezatka od 10
lat,ktora zyje tylko z cywilnym slubem i nie ochcila dwojki swoich dzieci,ktore
teraz chodza juz do szkoly podstawowej. Kamila ma 9 lat i chodzi do 3 klasy.
Ominela ja juz komunia. Dziadkowie przed tym ciagle mowili,ze dziecko biedne bo
sukienki nie bedzie mialo... Moja siostra dzieciom wytlumaczyla dlaczego tak
jest i powiedziala,ze jak Kamila chce sukienke to mama jej kupi i przez caly
rok po domu bedzie mogla chodzic. Kiedy dzieci sie w szkole pytaly dlaczego
Kamila nie chodzi na religie ona zawsze umiala odpowiedziec swoimi slowami.
Teraz Jakub poszedl do 1 klasy. Razem z nim na religie nie chodza 4 osoby(u
Kamili 3) Nikt sie nie smieje, nikt krzywo nie patrzy. Dzieci wiedza dlaczego
nie chodza na religie i madrze potrafia o tym powiedziec, co jest wielka
zasluga mojej siostry. Dyrektorka zapytana o krzyze, cos tam krecila, ze niby
wie,ze cos tam i w koncu stwierdzila,ze "wisza wola wiekszosci rodzicow". Na
tym sie skonczylo, nie chciala moja siostra robic az takiej afery. Wywalczyla
tylko zmiane planu,gdy okazalo sie,ze religie umiescili w srodku zajec. Moim
zdaniem kiedy nasze dzieci pojda do szkoly kk moze byc juz zupelnie na innej
pozycji, prawie straconej. Poki co walczymy wszyscy w partji Racja, mam
nadzieje,ze o niej slyszals. Pozdrawiam i ciesze sie,ze takich ludzi jak Ty
jest coraz wiecej! Magda mama Inki

Komunia...

Komunia...
Myślę, że warto poruszyc tę kwestię, bo w naszym społeczeństwie ten obrządek
to istny festiwal próżności.
Moje osobiste wspomnienia to na początku radość z sukienki (w zasadzie
religijnyvh doznań nie pamiętam żadnych), a później rozczarowanie z prezentów
i konieczność kłamania innym dzieciom, które dostały fajniejsze rzeczy i
więcej pieniędzy. Jednym słowem żenada.
Nie mam zbyt wielu doświadczeń z obecnych czasów, ale byłam na jednej
komunii, gdzie główna zasada brzmiała "zastaw sie a postaw się". Na dodatek
bachor z pogardą wyrażał sie o dzieciach w albach jako tych gorszych. Niesmak
po tamtym wydarzeniu mam do dziś.
Jeszcze jeden incydent - obrażona rodzina, że nie jechaliśmy przez pół Polski
żeby wziąć udział w komunii. No bo przeciez to taka ważna impreza!
Do tego te wszystkie artykuły w gazetach: w tym roku najmodniejszym prezentem
komunijnym jest komputer itp.
Nie mam zamiaru nigdy uczestniczyć w podobnych szopkach i moje dziecko
również.
I nie mówcie mi, że przez to dziecko będzie dyskryminowane. I tak będzie, jak
nie z powodu tego, że nie pójdzie do komunii to dlatego, że nie dostanie
wypasionego komputera albo roweru.

religia w szkole...

Z kolei teraz ja sie nie zgadzam :-) Jesli pojdziemy takim tokiem rozumowania
to wszystko sie wyda bez sensu...chrzest bo dziecko nie ma wyboru...dalej
komunia bo dzieci bardziej zwracaja uwage na sukienki,rekolekcje bo dzieci
bardziej sie beda cieszyc z dni wolnych...Ostatecznie rekolekcje dla maluchow
nie sa znowu takie powazne-kazania sa dostosowane do wieku

CHRZEST i wszystko co z nim związane...

Witam. Moje dziecko urodzi się dopiero w sierpniu, ale już teraz prowadz
dyskusje na temat chrztu. Jestem ateistką, wbrew swojej woli poddana
sakramentom. Nie chcę tego samego zafundować swojemu dziecku. Mój partner jest
osobą wierzącą,a raczej wychowaną w domu katolickim w dodatku w najgorszym tego
słowa znaczeniu. Zatracił wiele z "nauk" wyniesionych z domu rodzinnego, ale w
niektórych sprawach wyłazi z niego ta "religijność". Tak jest w sprawie chrztu.
Co najśmieszniejsze, gdy przedstawiłam mu swoje argumenty chyba częściowo go
przekonałam do swoich racji. Teraz największy problem mojego niemęża w sprawie
polewania to fakt, że dzieci się będą się śmiały, że nasze młode nie
przystępuje do cyrku zwanego I komunią.
Nie mam zamiru ustepować , wydaje mi się, że jestem w stanie tak wychować
dziecko, żeby rozumiało dlaczego nie zakłada białej sukienki czy garniturku i
nie idzie ze złożonymi łapkami do budynku zwanego kościołem. Dzięki Waszym
opiniom wiem, że nie jestem sama... Dziękuję.
Co do teściów - bo jak widzę u większości z Was są największym problemem. Moi
nieteściowie nawet nie zainteresowali sie tym, że będą mieli wnuka. Nie
zapytają jak sie czuję itd. Jak już wspomniałam są to osoby "głęboko
wierzące"...ale dla nich jestem szatanem jak to kiedyś określili (bo nie chodzę
do kościoła), więc dziecko uważają pewnie za potomka szatana. Szkoda gadać. Jak
tu zapisać dziecko do takiej sekty?
Rozpisałam się... Przepraszam. Pozdrawiam, Aga.

wychowanie w mieszanej rodzinie

Dagmama, nie do końca mnie chyba zrozumiałaś. Mała ma nie tylko mnie, ale i
tatę, który chciał ją ochrzcić, a którego bardzo kocham i szanuję, choć nie
zawsze się z nim zgadzam. Jak to jest z jego religijnością, to osobny temat, nie
na ten wątek (upraszczając: "wierzę w boga ale nie w kościół"). Nie chodzimy do
kościoła, w naszym domu nie ma symboli religijnych. Mamy różne poglądy na wiele
spraw, między innymi religię i musimy jakoś się dogadać. On chciałby mieć ślub
kościelny, ale z szacunku do mnie nie naciskał i umówiliśmy się że weźmiemy taki
jeśli kiedyś się nawrócę. Teraz ja z szacunku do niego zgodziłam się ochrzcić
JEGO dziecko, za co zresztą już oberwało mi się od brata-ateisty ;)
Skoro nie wierzę w boga, to wierzę, że chrzest nic nie znaczy (wiem, wiem,
poprawiam statystyki KK...), a więc mojemu dziecku nie stała się krzywda, a mąż
jest szczęśliwy. Czyli więcej dobra niż zła na razie wynikło z mojej decyzji :)
Na razie, bo później mogą zacząć się schody z religią, komunią itp. Ale pamiętam
swoje dzieciństwo. Mimo, że moja rodzina była bardzo pobożna, to niespecjalnie
interesowała mnie religia i chodzenie do kościoła, i gdybym mogła, to inaczej
spędzałabym czas. Po cichu liczę na to, że z młodą będzie tak samo (właściwie co
może być atrakcyjnego dla dziecka w religii oprócz wypasionej sukienki na
komunię?!), a jeśli nie, to będę musiała się z tym pogodzić, tak samo jak kiedyś
zaakceptuję jej narzeczonego, który mi się nie spodoba, bo to jej życie a nie moje.

Komunia - biały horror

Komunia - biały horror
>>"To powinien być najpiękniejszy dzień w życiu dziecka, kiedy przyjmują po raz pierwszy krew i ciało Chrystusa. Nic nie w świecie nie powinno się z tym równać" - powiedział duchowny, redaktor naczelny "Alive"<<

Gada pan glupoty, duchowny-redaktorze! Ile moze rozumiec 8-letnie przecietne dziecko z takiej "imprezy"? Nawet jesli rodzina jest gleboko wierzaca, to maluch i tak niewiele lapie z powagi sytuacji (szeroko rozumianej powagi). Za to ubieranie sie w sukienki rodem z Barbie Jezioro Labedzie, doklejanie sobie tipsow, fryzjer, czy prezenty - to dziecko zrozumie na pewno. Presja rodzicow i podatny grunt dzieciecego umyslu...

Sadze, ze wiele by sie zmienilo, gdyby Kosciol zdecydowal sie podniesc wiek komunijny. Rodzice by nie dostawali "bialego obledu", a i sama uroczystosc moze bylby dla (wowczas) nastolatka przezyciem bardziej metafizycznym, niz imprezowo-finansowym...

Jak chrzest to i komunia ;-)

Jak chrzest to i komunia ;-)

Zauroczylam sie jakis czas temu sukienka Galaxy Rolanda Moureta do tego
stopnia ze kupilam jedna z wielu high-street wersji tej sukienki za 1/20 ceny
w Oasis i wystapilam w niej na komunii chrzesniaka

A to ja w mojej znacznie tanszej wersji ozywionej czerwonym pasem:

img64.imageshack.us/img64/6776/mouret33lv.jpg
img147.imageshack.us/img147/6049/mouret21xd.jpg
img210.imageshack.us/img210/5449/pict00333ao.jpg

Buty w zblizeniu:

img55.imageshack.us/img55/5615/flowers17in.jpg
Do tego mialam krotki zakiet czarny z bufkami i rekawem 3/4 ale musze
wygrzebac zdjecia calosci

Córce smutno, że nie pójdzie z dziećmi do komunii.

Hej Zebra!
Ja tez wychowana bylam w rodzinie protestanckiej. Owszem, zalowalam, ze nia mam
takiej sukienki, ale... poszlysmy z Mama na zakupy i tez dostalam sukienke
(oczywiscie nie komunijna :-)). To chyba taka metoda "kupowania torta" -
opisana wczesniej. U mnie (na mnie) sie sprawdzila.
Ale chyba wazniejsze jest to, jak wychowujemy dzicko. Juz wtedy wiedzialam (i
rozumialam), dlaczego nie naleze do KK; chce tak wychowac Tymka, aby Wspolnota,
w ktorej jestesmy, byla dla niego bardzo wazna (czyli tez styl, jakim zyje).
Pokaz jej tez, czym jest komunia i dlaczego Ona do niej nie bedzie
przystepowac. Dlaczego jest to niezgodne z Waszymi przekonaniami. Mysle, zze to
zrozumie... a, no i warto sie o nia modlic :-)))

pozdrowionka, magda

W tym roku szkolnym komunia...

komunia 13 maja godz 9.30.
dziewczynki skromne, takie same sukienki,wianuszki wedle uznania, bez
rękawiczek i torebek
chłopcy ciemne spodnie i koszulki ze stójką.
religia 2x w tyg, msza niedzielna na 13.15 i krótka katecheza po.
w szkole ksiązka, zeszyt, ćwiczenia - na razie puste (??)
co miesiac jakas modlitwa do zaliczenia
koszt 100 zł
z naszej szkoły(muzyczna) idzie 38 dzieci, reszta ze swoimi parafiami,
wystarczyła deklaracja rodziców
obiad dla rodziny w "lokalu" (33m2 mieszkanko)

Jaka sukienka komunijna?

Skoro proszono Cię o zakup sukienki komunijnej, to na pewno w parafii Twojej
rodziny dzieci nie przystępują do komuni w albach.
Na Twoim miejscu kupiłabym sukienkę długą (każda mała dziwczynka marzy o sukni
księżniczki - krótka się nie nadaje ) Nie za bardzo strojną, bo to komunia -
a nie ślub, ale także nie za skromną - przecież to wyjątkowy, długo wyczekiwany
dzień. W Polsce obowiązują suknie białe- bez kolorowych dodatków typu różyczki,
wstążeczki itp.
Dopytaj się koniecznie o wzrost dziewczynki, bo sukienka powinna być do ziemi,
a nie do kostki (na takie patrzą jak na za krótkie)
Mnie się podoba np taka: www.davidsbridal.com/communion_detail.jsp?
stid=1722&prodgroup=15 albo taka:
www.davidsbridal.com/flowergirl_detail.jsp?stid=1617&prodgroup=11 - ale
z kremową kokardą (na dole mozna zmieniać kolory kokard) - tylko, ze te są na
ramiączkach, a w Polsce komunie są w maju i jest na to zbyt zimno, przydałaby
się jakaś pelerynka lub sweterek.
Do kompletu powinien być wianuszek i torebka - rękawiczki zależnie od kroju
sukienki i od tego czy będzie nakrycie wierzchnie - ale róznież mile widziane.
Fajna ciocia z Ciebie!
Pozdrawiam
Anet

zniewalająca, po prostu brak mi słów...

No dobra, powiedzmy że w modzie ślubnej (niemal) wszystkie chwyty są dozwolone,
ale spojrzałam na tę suknię i przypomniała mi się moja I Komunia... nikt wtedy
o albach nie słyszał, na co dzień nosiło się w szkole fartuszki - a w kościele
rewia mody. Większość dziewczynek miała właśnie takie sukienki-koszmarki,
miniaturki ślubnych - a wiadomo, jakie suknie ślubne były modne w latach '80.
Tak się zastanawiam, czy księża którzy teraz niemal ekskomunikują za suknie
ślubne bez ramiączek, mieli 20 lat temu cos przeciwko przebogatym strojom
komunijnym...

po 30 godzinach jazdy ciurkiem z Rzymu

krystian71 napisała:

> kapitalizm napisał
>
> > proste?
>
> jak metr sznurka w kieszeni, ale po co nadmiernie tworzyc byty, na okreslenia
> zjawisk, ktore maja juz swoja nazwe,o takich religionistach mowi sie wierzacy
i
>
> praktykujacy:))))
> A przynalezenie do jakiejs organizacji kojarzy mi sie z obowiazkowymi
> skladkami,legitymacja czllonkowska i strojem organizacyjnym :)))

jest dokladnie taka samo organizacja jak kazda,

legitymacja jest bierzmowanie (dosyc drogie), komunia (tez),

skladki nazywaja ofiarami,

a strojem organizacyjnym (przynajmniej dla elity) sa czarne sukienki,

tak jak na czlonka partii mowimy partyjniak a na czlonka legionu - legionista,

tak na czlonka religii mowimy albo religijniak albo religionista,

twoj wybor,

uzywam slowa religionista - bo mowie o ludziach nalezacych do roznych religii,

nie tylko katolicyzmu, wtedy mowilbym - katolik,

albo chrzescijanstwa - chrzescijanin.

Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka

istna napisała:

> Znajoma tuż przed pierwszą komunią dziecka błyskiem je ochrzciła, żeby się
nie
> czuło odrzucone. Sumienie sumieniem, ale dla dzieciaka to może być prawdziwy
> dramat, nie mieć tej sukienki etc.

rodzice sa od tego, zeby z innej wiary lub jej braku dziecko nie robilo
tragedii.
najgorsze co mozna u dziecka zaszczepic to hipokryzja. jesli sie nie wierzy,
nie praktykuje to po co sakramenty swiete? ja tego nie kumam. to tak jakby
zdrowego faszerowac antybiotykami.
dlaczego wychowywac dziecko w poczuciu, ze jesli nie mam tego samego co inni to
jestem gorszy?

komunia - alby

Zależy od producenta.
W naszym kościele chłopięce były zdobione prostą wstążeczką, dziewczęce
wstążeczką w kształcie kwiatków. Dodatkowo dziewczęce były długie, przepasane
paskiem, miały wygląd skromnej sukienki.
W innych kościołach wyglądały inaczej.
Wszystko zależy naprawdę od producenta i tego co zostanie wybrane. U nas przed
komunią pokazano nam kilka wzorów, rodzice wybierali (chłopcy mieli krótkie -
jak komże ministrantów - moim zdaniem bardziej praktyczne).
Ale mimo że wybrano dla dziewczynek i tak najmniej skromne - kilka dziewczynek
popłakało się, bo chciały mieć sukienki jak ich koleżanki w innych parafiach.

Mamy "komunistek" w co sie ubieracie na uroczyst?

IMO czern jest kolorem eleganckim i odpowiednim na kazda okazje.
Ostatnio bylam na chrzcie, gdzie mama wystapila w czarnej spodnicy i
bialej bluzce i wygladalo to bardzo dobrze. Uwazam tylko, ze te
czern wlasnie trzeba czyms rozjasnic. Ja na taka okazje mialam
komplet- spodnica z bluzka wlasnie w kolorach czarno-bialych, ale z
przewaga bieli.
Oczywiscie, ze stroj weselny jest nie na miejscu, ale skromne a
zarazem eleganckie sukienki tzw koktajlowe, czy odpowiednie na np
poludniowe garden party sa jak najbardziej na miejscu. W zeszlym
roku na komunii chrzesnicy mialam jedwabna bezowa sukienke troche za
kolano w stylu empire, odcinana wstazka pod biustem oraz czolenka na
wysokim obcasie w takimze kolorze. Mama dziewczynki natomiast
wystapila wlasnie w czarnej sukience z bialymi dodatkami.
BTW nie rozumiem co jest zlego w wizycie u fryzjera przed taka
okazja??? Ja czasami do fryzjera ide przed wazniejszym spotkaniem
sluzbowym a co dopiero mowic o gali rodzinnej, ktora niewatpliwie
jest komunia

potrzebuje dobrych rad:)

potrzebuje dobrych rad:)
Albo raczej cudu Za dwa tygodnie mam szalony weekend: wesele
+komunia+chrzest. Chciałabym dobrze wyglądać, a ostatnio zaniedbałam się
bardzo Wiem,że w tak krótkim czasie nie schudne, ale moze macie jakieś
sposoby,żeby ciało wyglądalo lepiej, cera była promienna itd. Wiem,ze wymagam
dużo, ale jak ktoś by mi rozsądny plan na te dwa tygodnie ułożył byłabym
bardzo wdzięczna. Niestety przesiadywanie u kosmetyczki ze względów
finansowych i czasowych odpada, ale trochę pieniędzy i czasu wykombinuje.
ps. jak się umalować,żeby pasowalo do czerwonej i do fioletowej sukienki? no i
żeby dzień i noc przetrwało ?

Jakie buty sobie kupic do mojej nowej kiecki?

To letnia kolekcja ESCADY Sport. Prawie wszedzie juz wyprzedana, ale
ja sie w niej po prostu zakochalam - dla mnie sciagnieto z Ukrainy.
Ja tez ja kupilam m.in. ze wzgledu na chrzciny, a i komunia tez
bedzie "po drodze".
Bardzo "slodkie" sukienki widzialam tez w Zarze i H&M (tu tez warto
sie rozejrzec w kolekcji Woman - zauwazylam tam sporo dobrych
materialow: jedwabie i mieszanki kaszmiru z bawelna..) - moze tam
cos upolujesz! Powodzenia! :-)

komunia....

komunia....
Właśnie zostałam uszczęśliwiona zaproszeniem...
Ostatnio byłam na swojej własnej (mam 30 lat, więc to było jeszcze w PRLu).
Na razie mam plan, żeby iść po prostu w garniturze (granatowym), w którym
biegam do pracy, tylko nie wiem, czy nie to nie będzie przegięcie.
Sukienki za żadne skarby nie założę.
Będę baaardzo wdzięczna za sugestie.
Co za folklor..

Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta

1. Alby to był świetny pomysł, ubranie "komunijne" i tak jest jednorazowe. 2
lata temu mieliśmy w rodzinie kilka komunii w różnych parafiach, alby wychodziły
dwukrotnie taniej od garnituru czy sukienki.

2. Piszesz, że proboszczowie zrobili z tego interes. A ja odpowiadam, że rodzice
nie umieją się zorganizować. Gdyby potrafili się dogadać to albo wymusili by na
proboszczu niższe ceny, albo znaleźli materiał i kilka krawcowych. Kościoły nie
są położne w odległośi 100km, każdy proboszcz ugnie się, jeśli usłyszy, że
komunia może być, ale w parafi obok.

PILNIE poszukuję sukienki komunijnej ! ! !

PILNIE poszukuję sukienki komunijnej ! ! !
Kupiłam sukienkę do komunii w marcu. Teraz tuż przed komunią oddałam ją do
pralni do odświeżenia ( sukienka nie była nowa). I jestem w rozpaczy,
ponieważ jest za krótka!! Nie wiem czy to moje dziecko tak urosło przez dwa
miesiące czy zbiegła się w pralni. W każdym bądź razie komunia tuż tuż a ja
nie mam w co dziecka ubrać :(
Może ktoś ma sukienkę do sprzedania w rozsądnej cenie (wzrost 140).
Pozdrawiam!

Czy musi być alba ? Kto wojował z księdzem ?

skąd te ceny?!
A mnie bardzo zastanawiają i niemniej intensywnie irytuja ceny alb.

Na razie to problem teoretyczny, nasza pierwsza komunia za parę lat. Ale jak
słyszę, że za kawałek taniego materiału skrojonego bardzo prosto i uszytego bez
ozdób każą rodzicom płacić po 200 zł - no opadają mi ręce.

Sam pomysł, żeby dzieci ubrać jednakowo w alby - godny pochwały. Ale zdaje się
w zamyśle chodziło między innymi o to, aby nie obciążać portfeli rodziców
ubogich. A tu - 200 zł za bardzo bylejajką szatkę.

Taka alba powinna kosztować około 70 złotych maksymalnie - ostatecznie to
prosty krój, seryjna produkcja bez dopasowania do figury. Powinna być też
możliwość wyporzyczenia alby czy kupienia używanej.

Jeśli w naszej parafii będą alby, to:
- gdy uznam, że cena jest zbyt wysoka, zgłoszę sprzeciw i zażądam dokładenego
wyliczenia kosztów
- zamówię albę w innym miejscu

A co do sukienki - pewnie przygotuję dla młodej jakąś uroczą, niekoniecznie
białą wizytową sukienkę, do założenia po uroczystości. Ostatnio widziałam na
wystawach kilka oryginalnych, wcale nie "bezowatych" i w różnych niegłupich
kolorach (np. złamany róż, albo jasna zieleń) - bardzo inspirujące a co.

odmowa chsztu!!!

do marychny31:
wiem,że tak można ale to się wiąże zkonsekwencjami w późniejszym okresie,
amianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

My z mężem jesteśmy katolikami,wieżymy w boga,chodziłam do kościoła w miarę
możliwości (nie normowany czas pracy), a przestałam wieżyć w kościół i kler po
śmierci mamy. Mianowicie iiny proboszcz odmówił pogrzebu mojej mamy, ponieważ
mama też nie miała ślubu kościelnego (mój tato jest rozwodnikiem), a mama była
praktykującą katoliczką. Teraz chodzę do kościoła jak czuję taką potrzebę, ale
nie na mszę,po prostu twierszę, że większość księży jest strasznie obłudna. Od
sąsiadów usłyszałam,że jak położę na stole odpowiednią sumę to proboszcz się
zgodzi. A co wtedy?Jak są pieniążki to nie ma problemu? To trochę nie tak, nie
sadzicie?

odmowa chsztu!!!

> To trochę nie tak, nie
> sadzicie?

W sumie to trudno mi odpowiedzieć na to pytanie bo jak pisałam nie jestem
katoliczką i niespecjalnie mnie interesuje problematyka związana z kk. Ale moje
zdanie jest takie, ze pewnie wśród księzy są bardzo różni ludzie. To, ze ktoś
jest księdzem nie oznacza automatycznie, ze jest uczciwy, pełen empatii,
zrozumienia, miłosierdzia i nie bierze łapówek
Może napisz z jakiego miasta jsteś, to ktoś kto miał podobny problem
prawdopodobnie podpowie Ci, do którego konkretnie księdza możesz się zgłosić ze
swoja prośbą.

> a mianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
> sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

Wydaje mi się, ze osmioletniej dziewczynce możesz to tłumaczyć, tak jak w swoim
poście powyżej wytłumaczyłaś mi Ale oczywiście wybór należy do Was )

odmowa chsztu!!!

> wiem,że tak można ale to się wiąże zkonsekwencjami w późniejszym okresie,
> amianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
> sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

I tym sposobem uginasz sie pod presja Kosciola.Sukienke mozesz córce kupic,
jedynie do sakramentu nie przystapi.
Dziwne masz podejscie- nie ufasz Kosciolowi, a dopuszczasz mozliwosc posylania
dziecka na religie, gdzie sila rzeczy bedzie indoktrynowana przez czlonkow KK?
I dziecko na msze bedzie chodzic, a TY nie?
Zero logiki w tym wszystkim.
A ochrzcic mozesz przed sama komunia.

odmowa chsztu!!!

uli111 napisała:
> Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej sukienki<

No to jest faktycznie istota sakramentu. Kiecka.

Chrzest dla imprezy (ew. świętego spokoju), komunia dla bialej sukienki i
cyfraka a ślub, żeby ludzie nie gadali, bo już brzuch widać

solarium

? ? ?
No kobieto, komunia - pierwsza komunia zwłaszcza - to jest sakrament bardzo duchowy, gdzie najważniejsze powinno być skupienie i jakby nie było jakaś skromność i prostota za tym powinna iść. 8 - latka chcąca zrobić się na gwiazdę na tą okoliczność powinna być przez mamę przywołana do porządku. Może nie na temat, ale uważam, że dzieci na komunię powinny być ubrane skromnie, w jak najprostsze sukienki, alby własnie. Całe to cudowanie prowadzi do takich stwierdzeń jak Twoje, że różnicy między komunią a śubem nie widzisz. W ten sposób wypacza się sens sakramentów...i dzieci też mają już na wstępie pomieszane sensy i znaczenia. Niestety.

Wybór druhny/świadkowej

Do mnie jakoś idea druhen wogóle nie przemawia. Świadkowa powinna być jedna.
Druhny to IMHO zbędne zapożyczenie z tradycji anglosaskiej. Jaka jest rola
druhen? Mają się wcisnąć w wybrane przez PM, nieciekawe sukienki i co? kwiatki
sypać? To nie pierwsza komunia.
Świadkowa sama wybiera w co się ubiera i jak jest normalna, to PM nie musi się
martwić, że świadkowa ją przyćmi.
A programy telewizyjne muszą być 'szokujące' w dzisiejszych czasach, bo nie będą
miały oglądalności i je zdejmą z anteny. Dlatego muszą pokazywać negatywne
skrajności.

kto mi uszyje TAKĄ suknienkę,please!!!

Do kościoła zakrywa się kolana i ramiona, a także to, co pomiędzy nimi: biust,
brzuch, łono, pośladki... Byłaś kiedyś w kościele? Poza pierwszą komunią?

Krótkie sukienki są fajne, ale za kolano. Jak będziesz szyła, możesz zawsze
poprosić, żeby była dłuższa.

Gdy dziecko nie idzie do komunii

problem jest ale nie tu gdzie opisuja
Gdyby komunia byla naprawde duchowym przezyciem dla dzieci i rodzicow
i nikt nie robil szopki w postaci przyjecia w restauracji i prezentow
o wartosci 500 zlotych i wiecej to ta dzieczynka nie mialaby zalu o
nic. A tymczasem jedyne o co w tych czasach chodzi to prezenty. Moja
chrzesniaczka zebrala z przyjecia komunijnego wiecej kasy niz ja na
slub plus prezenty jak laptop, dobry aparat za 1700 zlotych i jakies
drobnostki typu sukienki, zegarek, troche zlota. Mieszkam za granica
i tu na komunie rodzice zabieraja dziecko do fotografa, koszt jakie
100 euro, male przyjecie w domu dla najblizszej rodziny a z prezentow
przewaznie jest skladka na rower i drobnostki jak gry, ksiazki, bilet
do parku rozrywki. Pienadze bardzo rzadko, nie wiecej niz 20-30 euro.

potrzebuje pomocy w sprawie sukni

potrzebuje pomocy w sprawie sukni
Witam serdecznie!
Jestem nietypowa przyszłą "panna młoda".
Ja widać po sygnaturkach ma troje dzieci .Wiek 31 lat.Po 14 latach
bycia razem postanowiliśmy wziąć ślub(dodatkowa motywacja jest dla
nas pierwsza komunia syna).
Przeglądałem tysiące zdjęć z sukienkami i ma totalny mętlik w
głowie.Z wiadomych przyczyn nie chce typowej sukni
ślubnej,chciałabym wykorzystać ja tez na komunie (jest 3 tyg po
ślubie).Myślę o uszyciu sukienki na wymiar.

Nalezę do "okrągłych" kobitek ale z niedużym biustem i szerokimi
ramionami.
Może doradzicie mi coś ,kolor ,fason???
przydały by się tez sprawdzone adresy pracowni w ok.poznania i
gorzowa wielkop(z przystępnymi cenami)
Będę bardzo wdzięczna

dziś Marki na pierwszych stronach gazet

iwona9959 napisała:

> Odnosze wrażenie że pani Agata ma strasznie bujną wyobrażnie albo nie umie odb
> ierać tego co sie do niej mówi jak nalezy ,cóż za przykry incydent gdyz około 6
> 0 osób nie miało problemów z akceptowaniu proponowanych strojów a natomiast 6 c
> zarnych owieczek chciało zwrócić na siebie uwagę w jak najprostrzy sposób...
> Moim zdaniem powinna sie pani wstydzić ze tak ważna uroczystośc jak pierwsza
> komunia św. chciała pani zamieć w rewie mody .

Rozumiałabym to "święte oburzenie" gdyby p.Agata sprzeciwiała się jednolitym albom.
Z jej słów wynika, że jest ona głównie niezadowolona z faktu, że katechetka
zmieniła wzór sukienki na "brzydszą i droższą" bez wiedzy rodziców i z tego jak
katechetka szykanuje dzieci, które będę ubrane inaczej.
W kilku parafiach, które znam dzieci do komuni przystępują w albach,
kosztujacych kilkadziesiąt zł a nie ponad 200 zł. Rodzicą mogą uszyć alby sami
i nikt ich za to nie szykanuje.
Można się tylko domyślać dlaczego w tej parafii zamiast tanich alb narzuca dużo
droższe sukienki pochodzące z jednej firmy.
Bea

Sukienki Warszawa

Ale jaka impreze? Komunia, wesele, czy dyskoteka w klubie? To jest istotna roznica.
Generalnie wyebirz sie do jakiegos centrum handlowego, polecam Arkadie:). Jest
tam sklep w ktorym sa same sukienki na rozne okazje, ale nie pamietam nazwy,
obok reserved jak dobrze kojarze.
Wiesz w kazdym sklepie znajdziesz sukienki, tylko zalezy jakiej szukac, kolor,
kroj, cena, itp.

Komunia Sw.- jak nie zbankrutować?

Moja córa ma komunie dopiero w 2010 roku ale już teraz odkładam na ten cel
pieniądze. Przyjęcie będzie w lokalu na około 20os, jakbym była zdrowa to na
100% podjęłabym się zorganizowania przyjęcia w domu. Niestety istnieje takie
ryzyko, że moge nie podołać, więc w sumie za namową męża podjęłam taką a nie
inną decyzję.
W naszej parafii dzieci idą ubrane równo, koszt sukienki łącznie z torebką i
pelerynką ok 120 zł na dzień dzisiejszy. Nie wiem jak to jest z innymi
składkami, ale jak coś będzie mi nie odpowiadać na pewno nie będę siedzieć
cicho. Moja Julka już teraz wie że Komunia to nie przyjecie i prezenty, że nie
to jest najważniejsze. I wiecie co powiedziała jak koleżanka się jej spytała co
by najbardziej chciała dostać? Ona na to, że nie umie się już doczekać żeby
przyjąć Pana Jezusa do serca. Pewnie, że ona na pewno również będzie czekać na
te prezenty jak każde dziecko, ale cieszę się że wie co w tym dniu jest
najważniejsze. Jakbyśmy myśleli o tym dniu jak o jakiejś karze Bo trzeba posłać
dziecko do I Komunii to jaki by to miało sens? Nic na siłę Wasz wybór nie stać
cię na wielką imprezę to jej nie rób, zrób dobry obiad w domu dla najbliższej
rodziny, tort jakieś ciasto a po południu zimna płytę i też na pewno będzie
fajnie i miło. Ja dalej biję się z myślami , czy nie zaryzykować i zrobić w
domu, tylko że ja nie wiem co będzie ze mną jutro a co dopiero za dwa lata hehe

Uniformy komunijne - czy ksiądz tak może?

Uniformy komunijne - czy ksiądz tak może?
Byłam właśnie na zabraniu przed 1 komunią. Dowiedziałam się, ze wszystkie
dziewczynki mają mieć jednakowe stroje - szyte przez zaprzyjaźnionego od lat
krawca. Cena około 200 zł! Jeśli ktoś ubierze dziecko w swoją suknię to będzie
ono siedziało na końcu kościoła. Umotywował to tym, ze jeśli ktoś ma fanaberię
wystroić dziecię i wyfiokować, to musi ono siedzieć na końcu, żeby nie
defasonowało całości szeregu.
Dlaczego moje dziecko ma być karane za to, ze mnie nie stać na suknię na jeden
raz za 200 zł? Bo akurat ja i moja koleżanka ubieramy córki w stare sukienki.
Ona w tunikę po swojej starszej córce, która szła do komunii 6 lat temu, a ja
w sukienkę po szwagierce, sprzed 25 lat - nadal ładnej i eleganckiej (prostej,
bez falban)
Nie dość, że będą w starych sukniach to jeszcze za karę na końcu.
To niesprawiedliwe!

problemy z komunią.

problemy z komunią.
witam,
mam problem jeśli chodzi o sukienkę dla córki,która w tym roku przystąpi do I
Komunii św. W kościele ksiądz narzucił nam jeden model sukienki szyty przez
zaprzyjaźnioną firmę-załamałam się!!! po prostu tragedia!!! nie dość że
brzydka to jeszcze jakość i wykonanie nie warte tych pieniędzy (180zł).Po
jakimś czasie poszłam z inna mamą do księdza porozmawiać o zmianie sukienki,
chociaż tylko dla naszych córek to kategorycznie odmówił. Jakim prawem kościół
zmusza nas do takich decyzji? Osobiście jestem przeciwna rewii mody w tym dniu
jak Komunia, sądzę,że sukienka powinna być prosta i skromna i nawet takie
zdjęcie sukienki dla mojej córki księdzu przedstawiłam ale nie on się upiera
przy swoim!!!przy tandetnych różyczkach,i satynowych kołnierzykach Mi się to
nie podoba!!! Co mam zrobić? poradźcie.....

problemy z komunią.

Ale drozyzna!Moja corka szla w albie.Kto mial po kims bylo ok,a
reszcie krawcowa szyla.Pare osob sie wylamalo.Dziewczynki mialy
sukienki komunijne i swiat sie nie zawalil.NIC CI KSIADZ NIE ZROBI
JAK W DNIU KOMUNI PRZYJDZIE CORKA W SUKNI.CO WYWALI JA Z KOSCIOLA?to
udowodni,ze nie chodzi o sakrament,a o stroj.Dla ciebie jako matki
wazna jest komunia ale oczywiste jest tez to ze chcesz aby w tak
wyjatkowym dniu corka ladnie wygladala.ma byc ladnie,czysto,wygodnie
i nie za bardzo strojnie.

Dziecko uparło się, że chce iść do komunii...

Ja jestem wierzący, a nie widzę sensu

Komunia ma dziś wymiar wyłącznie materialny - prezenty, prezenty,
prezenty. Zaczyna się i kończy na pieniądzach. Dziecko autorki wątku
po prostu traktuje całą "imprezę" jako okazję do zdobycia paru
fantów i hucznej uroczystości, na której spotka się towarzysko z
kolegami z klasy. I nic więcej. Nie ma co oczekiwać od kilkulatka
duchowej potrzeby takiej ceremonii, jemu po prostu zależy na
bankiecie ku własnej czci (teraz w knajpach stawiane są nawet
specjalne "trony" dla "laureatów"), tak jak to będą mieli zapewnione
koledzy i koleżanki z klasy. Jeden wielki cyrk. Są podobno kościoły,
gdzie dzieciaki idą do komunii w albach, jest skromnie, bez
prezentów i całej tej wiejskiej kiczowatości, ale nikt jeszcze tego
nie widział na własne oczy. Norma to garniturki - minisurduciki oraz
sukienki - mini suknie ślubne, blichtr i przepych, aż do wyrzygania.
I to mnie odwodzi od chęci posłania dziecka na religię, a potem
dalej, ku zatraceniu w dobrach doczesnych, choć ksiądz na ambonie co
niedziela przestrzega przed tym swoistym zatraceniem, a potem wsiada
do nowego BMW, a na tacę to nie mniej niż 10 PLN proszę...

córka Alicji Tysiąc...

nie słyszę nie widzę wspólczucia.
Poza mader, która z jakąs taka troską pochyla się nad Alicją.
Kocha swoją córkę - tyle wynika z artykułu i córka ją kocha.
Że wie, że matka chciała ją zabić, trudno.
Żyje teraz z matką, ojcem i dwójka rodzeństwa. w trudnych warunkach.
Nie została oddana, porzucona w szpitalu.
Tutaj juz nikt decyzji za panią Alicję nie podjął.
Dla zcego nie kupla okularów?
Były wyjaśnienia.
Za dużo myśli mi się kłębi inie uspokoję tego.
Ale, ale ktoś coś wspomniał, że Julce podobają się sukienki.
Chyba Artur.
I chyba Artur kiedyś pisał, żeby nie udawać, że dla dzieci Pierwsza
Komunia Święta ma byc przeżyciem li i jedynie duchowym.
Znaczy inne dziewczynki, o których rodzicach nie wiemy niczego, ale
zostały ochrzczone wcześniej i mozna domniemywać, że są przykładnie
wychowywane w wierze mogą marzyć o sukienkach, ta dziewczynka nie?
Smutno mi...

Oj ta komunia...

wiesz, ja myślę, że masz trochę pecha. msze na które ja chodzę nie
sa nudne jak flaki z olejem

a co do przygotowań - no to ja się zgadzam w sumie z poglądami
księdza. komunia to uroczystosć kościelna, duchowa, wymagająca
przygotowania. inaczej zostanie spłycona do prezentów i ładnej
sukienki /w przypadku dziewczynek oczywiście /. może i za dużo tych
spotkań, ale przeciez wazne jest, żeby iść z dzieckiem do kościoła
razem, całą rodziną. a co do różańca - sama piszesz, że
nieobowiązkowe, więc o co chodzi? raz na jakiś czas możesz z
dzieckiem pójść, skoro uważasz się za osobe wierzącą. różaniec to
piękna modlitwa , dzieci ją zwykle lubią. ja akurat nie chodze, bo w
tym czasie pracuję

drugi akapit Twojej wypowiedzi pozostawię bez komentarza. bo chyba
bardziej niż o komunię dziecka chodzi Ci o wygadanie się, jaki to
kościł niereformowalny. po co więc otoczka komunii dziecka? nie
mówię, że się nie zgadzam, ale mówię, że bez sensu ta woalka z
komunią ja tam wolę nazywać rzeczy po imieniu od razu

co zamiast chrzcin?

Bzdura. Jestem niewierząca i nieochrzczona, a przed komunią żałowałam tylko
białej sukienki. Którą - jak się później dowiedziałam - dostałabym, żeby nie
czuć się gorszą od innych, gdybym wtedy powiedziała, czemu jestem taka smutna.

Owszem, bywało niefajnie, kiedy wytykały mnie palcami dzieci tych rodziców, co
to "tak trzeba". Dziś wiem, że była to wielka, mądra lekcja nonkomformizmu. W
którymś momencie, dość wczesnym, rodzice powiedzieli mi, że jeśli chcę, mogę
chodzić na religię z innymi dziećmi, ale już wtedy byłam na swój sposób dumna z
tego, że potrafię znieść swoją inność.

Gdybym teraz odczuła potrzebę wiary, poszłabym się ochrzcić - ale świadomie,
jako dorosła kobieta, w takim kościele i w takiej wierze, jaką bym wybrała. Nie
odczuwam tej potrzeby.

Nie ochrzczę moich dzieci, bo byłby to tylko sygnał, że przekonania są nic
niewarte, bo i tak trzeba przede wszystkim myśleć "co ludzie powiedzą".

Autorko wątku - jeśli jesteście bod taką presją rodziny, zorganizuj dziecku
huczne urodziny (niekoniecznie okrągłe - ot, obchodzimy pierwsze pół roku z nami
itd.) Czytałam też kiedyś o funkcji "świeckich rodziców chrzestnych", czyli
takich osób, które są z dzieckiem mocno związane i są niejako wyznaczone na
opiekunów dziecka w razie jakiegoś nieszczęścia. Mnie osobiście to nie
przekonuje, ale może pozwoli ukoić ciocię obrażoną faktem, że nie będzie chrzestną.

Nie dajcie się, macie swoje przekonania i trzymajcie się ich.

Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini

Pierwsza komunia, czyli ślub w wersji mini
Tylko, że spis najdroższych "elementów" nie oznacza, że tak drogo kosztuje to
wszystkich. W większości parafii sukienki nie przejdą. Albo i koniec (moim
zdaniem dobrze). Sam mam córkę kończącą drugą klasę: alba (za dziękuję od
znajomych), buciki (45 zł), obiad w domu dla kilkunastu osób, drogie prezenty
(zabroniliśmy kupowania kosztownych rzeczy).
Jeżeli rodzice chcą (a na dodatek nie rozumieją istoty Pierwszej Komunii), to
z każdej imprezy zrobią "wesele" według zasady "zastaw się a postaw się", ale
nie znaczy, że to reguła.

sklep komunijny ratunku !

sklep komunijny ratunku !
Hej,
rypnęła nam się sprawa z poprawką sukienki komunijnej, Komunia w niedzielę a
ja potrzebuję na gwałt takiej sztywnej "fiszbiny" co się ją na dole montuje
aby suknia trzymała koło - ludzie gdzie w Pruszkowie/Pastowie czy okolicach
jest sklep komunijno-pasmanteryjny gdzie ja takie cuś dostanę???

to nie moje dziecko tylko jam wolontariusza co się biedną dziewczynką zajmuje,
suknię dostałam i jest prawie dobra ale... pomóżcie :)

kontrasty komunijne

kontrasty komunijne
Rok temu byłam po zebraniu przed pierwszą Komunią Julki i pamiętam jak wracałam zdołowana i przerażana iloscią duperoł, które były centrum debaty. Dzisiaj jestem po spotkaniu przed wczesną Komunią Oli i...nikt nie zapytał o fotografa, kamerzystę, dekoratorów kościoła, nikt nie zastanawiał się 15 minut czy płyta ma być w plastikowym, czy welurowym etui, jakie sukienki itd.
Co tydzień wspólna rodzinna katecheza i ludzie, którzy chcą posłać dzieci na spotkanie z Bogiem, a nie po folklorystyczny opłatek...(nie chcę absolutnie uogólniać, ale mam przykre zeszłoroczne doświadczenia)
Jeżeli miałam jakiekolwiek wątpliwości, po dzisiejszym spotkaniu gdzieś rozeszły się po kościach.
Wspomnijcie czasem o nas w swych modlitwach, by dobrze udało nam się ten wyjatkowy czas wykorzystać:)

Komunia

A ja pamietam wyłącznie zazdrość, ze kolezanki miały biale sukienki,
a ja nie - bo nie bylam u komunii. Ale wielka zazdrość to nie była -
wystarczająca, aby córka miała taka suknię, jaka sobie wymarzyła,
choc ideowo jestem przeciw wytwornym strojom z tej okazji.
A komunia u Borejkow - dziewczynki w sukienkach niezwykle skromnych,
krótkich, rażąco odbiegających od "ślubnych " strojów pozostałych
(Pyzie wszystko jedno, Tygrysek płakał całą noc i z trudem dał się
zaciagnąć na uroczystość). W prezencie dostay luksusowe
wydanie "Biblii tysiaclecia" i "Nowy Testament" po łacinie. Na
pociechę rolki z supermarketu (to mniej-wiecej, procz łaciny zestaw
prezentow dla mich dzieci).
Jedzenie bylo oczywiscie niezwykle wystawne, ale alkoholu nie
podano.

biała / kremowa/ ecru sukienka do kolan

Po pierwsze nie sądzę, że będziesz chciała często wracać do swojej sukienki
ślubnej bo przecież każdy zdąży ją sobie dość dobrze obejrzeć a po drugie jak
będzie biała to szanse, że w niej gdzieś wyjdziesz są bliskie zeru. A biała do
kolan jednoznacznie kojarzy sie z pierwszą komunią. No i skoro nie chcesz na
nią wydawać za dużo kasy to może warto pomśleć o czyms jednorazowym

BUKIET ŚLUBNY

do Karoliny
Konwolie dalabym do raczej skromnej sukienki i do niewysokiej, szczuplej
osoby.Niestety z konwaliami w październiku jest klopot i mozna je jedynie
ściągnąc specjalnie z Holandii ale to juz jest równoważne z inną ceną i sa
slabiutkie. One raczej kojarza sie z komunią i nie sa takie mocne jak by sie
chcialo, chociaz są sposoby na utrzymywanie dłuzszej trwalosci kwiatow.Moze
lepiej zaplanuj inne kwiaty ? Pa.

sukienka komunijna czyszczenie na sucho

sukienka komunijna czyszczenie na sucho
Witam! Zakupiłam sukienkę komunijną jednak wydaje mi się, że przed samą
komunią może trzeba ją będzie odświeżyć? Pewnie przymierzano ją w sklepie i
nie wiem czy ja mam coś ze wzrokiem, czy ona nie jest śnieżno biała? Bo
rękawiczki takowe są. A może to inaczej widać bo inny materiał? Trochę mnie to
zdołowało. Może ktoś wie gdzie znajduje się dobra pralnia chemiczna i ile
kosztuje odświeżenie takiej sukienki? Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi

Kominia

Jak ja się cieszę, że mam to już za sobą:) Komunia córki to było dla mnie nie
lada wyzwanie - do tego byłam jeszcze wtedy w ciąży - brrrr, źle mi się robi na
wspomnienie....
U nas też były alby - raczej skromne i niekosztowne, ale ładne. Niemniej
znalazło się kilka mamusiek (na grupę 90 - osobową), które postanowiły swoje
córunie wystroić w sukienki "ślubne"; w założeniu tychże rodzicielek miało to
ładnie wyglądać. Ale na tle albowej reszty, dziewczynki te wyróżniały się na
pewno - chociaż nie jestem pewna, czy to było ładniejsze...
Przyjęcie było w restauracji bez zadęć i pomp, goście byli zadowoleni, my też -
szczególnie kiedy się to skończyło....

Zdesperowany rencista żąda od sądu prawa do eut...

Komunia show
Kto mowi, ze ludzie w Polsce NIE MAJA pieniedzy???

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=238&w=41802404
Takie cuda nie dzialy sie za czasow komuny!
Poszlam do komunii w sukience przerobionej przez moja mame z jej bialej
sukienki i nikt na to nie reagowal!

Apel kurii w sprawie prezentów komunijnych

Kiepskie informacje
Chcę się wypowiedzieć w obronie księdza Wątroby. Z tego co wiem to
problem daru dla kościoła był poruszany w środę a nie wniedzielę i
to na prośbę rodziców którzy zastanawiali się co kupić. Moja córka
była u komunii w tej parafi w ubiegłym roku i też rodzice dali
pieniądze na budowę kościoła a wysokść ustaliliśmy we własnym gronie
(wszyscy rodzice którzy byli obecni na spotkaniu). Ksiądz nie jest
materialistą i pierwszy raz przekonałam się o tym w czasie kolędy
gdy powiedzieliśmy księdzu że zostaliśmy niedawno okradzeni. Ksiądz
nie chciał wziąć od nas pieniędzy, nie zostawił też wtedy informacji
o tym że zbiera pieniądze na budowę kościoła. W ubiegłum roku ksiądz
fundował dzieciom komunijnym: różańce, srebrne medaliki i łańcuszki,
książeczki a także wypożyczał wszystkim dzieciom stroje liturgiczne,
miał też białe buty i wianuszki jeżeli kogoś by nie było stać na
dodatki. Jeżeli chodzi o opłaty kościelne to komunia kosztowała mnie
tyle co dałam właśnie na budowę kościoła i nie była to wysoka kwota
(nie kupiłabym za nią najprostszej sukienki do komunii) Pieniądze
zbierała jedna z matek w kopertach i były to wpłaty dobrowolne(suma
którą ustaliliśmy była orientacyjna i kto chciał dawał więcej a kto
nie miał dawał mniej albo wcale) W tym roku wiem że ze względu na
budowę kościoła rodzice sami kupują medaliki, książeczki i różańce
ale stroje nadal wypożycza ksiądz.
Przykro mi ze względu na księdza bo jest naprawdę dobrym człowiekiem
i księdzem a autor artykułu powinien sprawdzić informacje żeby nie
pisać bzdur.

dodatki zgroza...

co do sukienki to ladnie wygladasz, ale wydaje mi sie nieco za
krotka. no ale sukienka pozostaje, wiec o dodatkach:
zalinkowany przez Ciebie zakiecik mi sie nie podoba, moim zdaniem
byloby zbyt smetnie. slusznie, jedna z forumek doradza Ci zakiecik o
wyraznej sttrukturze materialu. i taki bym tez widziala, dosc
krotki, moze nawet z rekawem 3/4. (komunia jest w maju???)
proponowalbym kolor jasniejszy od sukienki, np. odcien bialego,
ecru, ewentulnie golebiego/szarego. moze i niektorzy by powiedzieli,
ze mdlo ale komunia to nie Sylwester, i nie musi byc kolorowo i
kontrastowo.

dodatki, pewnie sie okaze ze jak sie czegos potrzebuje to
najtrudniej to kupic. ale moze poszukalabys dodatkow w kolorach
szarym/blekitnym/bialym/modrakowym, tzn. dodatkow laczycych te
kolory, np. naszyjnik z koralikami/sztucznymi perlami w tych
kolorach.
albo np. delikatne akcenty w kolorze sliwkowym np. torebka
(kopertowka) w kolorze szarym do niej przypiac broszke w kolorze
sliwkowym, a do tego kolczyki i naszyjnik srebrny z elementami w tym
samym kolorze.

co butow to zdecydowanie wybralabym jakies nierzucajace sie w oczy,
na pewno nie w konrastowym kolorze.

Pierwsza Komunia Św.

Pierwsza Komunia Św.
Widzę,że temat Pierwszej Komunii Świętej pojawił się już na forum.

Bardzo mnie zmartwiły niemiłe posty, które oskarżają Nas Katolików,że żyjemy
rytuałami.Że zwracami uwagę na prezenty, sukienki, dodatki.
Pewnie niektórzy tak robią.

Moja córka idzie również w tym roku do komunii.
Uważam,że jest do niej bardzo dobrze przygotowana. Od urodzenia. To ja z
mężem uczyliśmy ją pacieża, opowiadalismy o Bogu.
Komunia jest jakby następnym etapem.A nie rytuałem, czy szopką.
Owszem sukienka już wisi w szafie, zastanawiamy się jakie będzie menu na
rodzinnym obiedzie.Ale to wszystko jest obok.Przy okazji.
Chodzimy z dzieckiem na próby, śpiewam z nią w domu pieśni, które będą
śpiewane na Komunii. Przypominam,że przede wszystkim idzie na spotkanie
Bardzo Ważnej Osoby. Dlatego ma byc ładnie ubrana, dlatego zapraszamy gości,
żeby z nami dzielili naszą radość.

Ciekawa jestem jaka jest Wasza opinia na temat przygotowań do Komunii.

emka

Uwga! sklep MAMA I JA ma swoich klijentów gdzieś!!

Uwga! sklep MAMA I JA ma swoich klijentów gdzieś!!
Witam!
Chciełam przestrzec ludzi których w tym lub w przyszłym roku dzieci idą do
komunii!
sklep ten we wrześniu pobierał od dzieci miary do uszycia ALB , pobrano zaliczke
. Odbiór umowny miał być ( po pięciu miesiącach!) czyli luty , marzec. rodzice
którzy zaczeli przyjeżdzać do sklepu po odbiór usłyszeli ,że ALBY będą w
kwietniu!!!!
A tyczasem kwiecień sie konczy!!! na pytanie kiedy w końcu będą pani z obsługi
sklepu odpowiada ze po 10 maja już powinny być!!!
SKANDAL NA CAłEJ LINNI!!!!!! DZIECI SUKIENKI DOSTANą ( o ile wogóle dostaną )
pare dni przed komunią!!!!!!!
a gdzie czas na obiecane poprawki!
przestrzegam wszystkich! parafia oczywiście zareklamowała ten sklep...

Uwga! sklep MAMA I JA ma swoich klijentów gdzieś!!

no cóż to fakt wierzymy księżom , bo komuś musimy... a ktorz inny wzbudza
wieksze zaufanie...
a sukienki komunijne niestety trzeba gdzieś zamowić.
moje pierwsze dziecko i moja pierwsza komunia , nie przypuszczałam , że taki
sklep może robić takie problemy.
teraz już wiem . I będę sie starała przestrzec wszystkich , aby oszczedzić im
stresu choć w tej sprawie.
bo niestety sukienki zamawiane 5 października miały być w lutym.
Minął luty..... marzec..... kwiecień.... a sukienki ''raczej'' (jak to pani
powiedziała ) będą w polowie maja!
to dobrze , że nasza komunia jest zaplanowana na koniec maja, aż strach pomyśleć
co by było gdyby... ech.... szkoda słów ;(
dranie i tyle!

stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!!

stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!!
chciałabym poruszyc ten problem.pracujac z dziecmi , obserwuje ich rodzicow,
jak zachowuja sie przed komunia św.. wiekszosc matek pragnie , by ich dziecko
było tego dnia najpiekniejsze, najładniej ubrane, stroja swe dzieci w niemalze
w suknie, czy garnitury ślubne..nie rozumiem tego!!!jesli dla mnie
najwazniejsze byłoby jak moje dziecko wyglada, to nie posyąłłąbym go do
komuni,..rodzice<szczegolnie matki> nie potrafia zroziumiec, ze jest to
swieto duszy , a nie ciała. przesciagaja sie , w strojeniu swoich dzieci.a
trwa to juz wile lat..pamietam jeszcze moja komunie, 16 lat temu, był rok
1990, i juz wtedy zaczeła sie moda na strojenie dzieci.wiele kolezanek z mojej
klasy, szkoły miało strojne sukienki, a ja miałam najskromniejsza, zwykla
prosta, białą sukienke, bez zadnych dodatekow i falbanek. nie powiem, moze
było mi trcohe przykro, ze wygladam najskromniej, ale mama wytłumaczyłą mi
czym jest komunia..dziekuje jej za to,dzis, nie jestem snobka, ktora mysli
tylko o strojach <choc nie pwoem lubie ąłtdnie sie ubrac>ale koscół to
kościoł ,l a nie pokaz mody!!!!!!!!!!!!
uważam, ze stroje kmunijne powinny byc jednakowe, zeby dzieci skupiły sie na
przezyciach duchowych, ale nie porownywały w czasie mszy swoje stroje/!!!
druga sprawa to mundurki szkolne, ktore chce wprowdzic Roman Giertych, moez e
i nie jestem jego zwolenniczka, ale ten pomysł jest akurat strzałem w 10!!!
mysle, ze wprowadzajac mundurki szkole do szkol podstawych i gimnazjalnych
zaoszczedziłoby to wiele problemow dotyczacych podziałow w szkole..

Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy...

Nie czytałam całego wacika, opowiem Ci od siebie.
ja jestem nieochrzczonymdzieckiem. Byłam więc dzieckiem nieochrzczonym dzieckiem wczasach, gdy było to duuużo rzadsze niż obecnie (teraz wcale nie jest mało takich dzieci, szczególnie w większych miastach).
Nie wierz w to, że dziecko będzie prześladowane czy piętnowane. Ja od podstawówkigeneralnie nie chodziłam na religię - miałam godzinę wolną, a potem lekcje etyki. Etykę uwielbiałam. Na religię sama z siebie zaczęłam chodzić, będąc w siódmej klasie (był bardzo fajny ksiądz), potem przysze4dł oszołom i zrezygnowałam. Ale: miałam wolność wyboru.

Cała bajka to kwestia odpowiedniego wychowania przez rodziców. Moi rodzice (mama - ateistka, tata - filozof, agnostyk) od początku wpajali mnie i bratu, że religia jest bardzo ważną częścią życia wielu ludzi. I zapoznawali nas z wieloma religiami świata (byłam najlepoiej wyedukowanym pod tym względem dzieckiem w klasie). Momenty trudne, takie jak komunia, też potrafili odpowiednio ze mną przejść - kiedy smuciłam się, że wszystkie dziewczynki mają takie piękne sukienki (bo przecież tylko tyle zwykle dla dzieci znaczy ten niby ważny obrzęd, czyż nie?), mama obiecała mi, że kupi mi jakąś nową śliczną sukienkę. I to było super, tak samo mam zamiar postąpić z moim dzieckiem (nieochrzczonym of kors).

Jeśli nie jesteś wierząca, to nie chrzcij ot tak. Ja jestem niesłychanie dumna z moich rodziców, że dali mi taką wolność wyboru, pomimo ogromnych nacisków na chrzest zestrony ich rodziców i zanjomych. To chodzi o życie Twojego dziecka. Zapewniam, że będzie wdzięczne i dumne, kiedey pojmie w jak ważnej kwestii dałaś mu prawo do wolnego wyboru.

komunia- ja nie wierząca -córka zafascynowana

Dokładnie. Dziecko teraz skołowane będzie. Powiedz jej co i jak i daj wybór.
Napewno nie zabraniej i nie zniechęcaj bo może mieć kiedyś pretensje, że nie
pozostawiłaś jej wyboru. Może poproś kogoś wierzącego aby córce wyjaśnił co to
jest komunia , bo jak ma to być tylko dla sukienki i prezentów to lepiej
zrezygnować.

Pierwsza komunia....komercyjna...

Moja komunia upłynęła bez alkoholu. Był tylko szampan "piccolo" dla wzniesienia
toastu. Suknia była szyta, ponieważ komunijno-ślubne sukienki zostały uznane
przez rodzinkę za nieodpowiednie na tę okazję.
Cudacznie wyglądają dziewczynki wprost z solarium, od fryzjera, w długich
sukniach na kole...
Niestety tak jak Młody napisał: komercja- i jeszcze pokaz mody oraz możliwości
finansowych rodziców (czasem na zasadzie: "zastaw się a postaw się")

Dlaczego Pierwsza Komunia Święta ma taki ...

Gość portalu: V.C. napisał(a):

> Jakże to wszystko przypomina american way of life ...
Grubo sie mylisz V.C. Usiadz i posluchaj, to Ci opowiem (wlasnie teraz sa
pierwsze komunie w USA). Mieszkalam w wielu miejscach w USA i jest to
pierwsze, w ktorym dzieci, a wlasciwie dziewczynki mialy specjalne stroje,
tylko dlatego, ze mieszka tu sporo Latinos. W innych miejscach dzieci maja po
prostu odswietne stroje: lepsza sukienka czy porzadne spodnie i koszula i to
wszystko. W ostatnia sobote (a nie niedziele) byla komunia w naszym kosciele
i dziewczynki mialy jasne sukienki, czesc z nich krotkie, a chlopcy ciemne
spodnie i jasne koszule. Jeden chlopak mial ciemny garnitur. Pytalam sie
innych rodzicow o zwyczajowe prezenty i sa to przewaznie Biblie, modlitewniki
lub zlote krzyzki. Zadnej orgii prezentoe jak w Polsce. Jest to bardzo
rodzinna uroczystosc: rodzice, dziadkowie, z rzadka chrzestni. Za przyjecie
robi obiad w restauracji, ew. tort w domu. W dniu, kiedy moje dzieci szly,
prawie cala ich druzyna pilki noznej przystepowala do komunii. Trzy godziny
pozniej wszyscy byli na boisku grajac ostatni mecz sezonu. Zadnych prezentow
dla ksiezy, zrzutek na kosciol (przepraszam, po 3 dolary od dziecka na
kwiaty). Bardziej juz nie mogles sie pomylic. Czasem pomysl, zanim napiszesz
cos (bardzo) glupiego.

prom dress

Gość portalu: dodo napisał(a):

> przezywam ostatnio koszmar wloczenia po sklepach celem zakupienia prom dress
> dla mojej corki. procz prom dress, panienka potrzebuje buty, torebke i jeszcze
> dwie inne sukienki na wszelkie okazje zwiazane z zakonczeniem high school.
> graduation to jest po prostu koszmar.
> pomijam ceny, bo one i tak czynia moje oczy bardzo okragle ale meczy mnie
> brzydota tych wszystkich niby eleganckich sukienek, ich paskudne kolory
> (dominuje niebieski) a ponadto to niekonczace sie peer preasure.
> moja dziewczyna jest dosc samodzielna w pogladach i nie poddaje sie wszystkim
> (!) pomyslom kolezanek ale i tak pewne schematy musza byc zachowane.
> czy was tez mecza niektore tutejsze zwyczaje odnoszace sie do nastolatkow? ta
> maszyna szkolno-imprezowa sluzaca wylacznie wyciagnieciu kolejnej setki
> z kieszeni mamy i taty?
> juz to raz przezylismy gdy najstarszy syn mial graduation ale z chlopakiem bylo
>
> latwiej - pozyczylo sie tux i bylo ok. z dziewczyna to naprawde pelna szajba.
> a podobno w stanach jest to jeszcze bardziej celebrowana okazja. nawet nie chce
>
> sobie tego wyobrazac:-)

ehhh przypomina mi sie 1-sza komunia...

Św Anna vs Słowicza

Moja córka miała komunie na Słowiczej, 4 lata temu, więc nie wiem
czy dalej jest tak samo? Jeśli chodzi o przygotowania to pierwsze
spotkania były juz jesienią. Pamiętam, że każdy z rodziców miał
indywidualne spotkanie z księdzem i była to rozmowa o dziecku, o
jego zainteresowaniach, osiągnięciach i ew. talentach. Odczucia
miałam mieszane, choć ksiądz bardzo miły i z "fajowskim" podejściem
do dzieci to powiem szczerze, że trochę jak na przesłuchaniu sie
czułam... Spotkań nie było az tak wiele żeby w jakiś masakryczny
sposób kolidowały z codziennymi obowiązkami. Tradycyjnie rodzice
byli zaprzęgnięci do sprzątania i dekorowania kościoła. Dzieci miały
mnóstwo materiałów do "egzaminu" przed komunią. Co dla mnie akurat
jest totalna porażka. Język, jakim sa sformułowane pytania i
odpowiedzi, to jakaś pomyłka. Dziecko 8-9 letnie nie jest w stanie
zrozumieć znaczenia tych słów. Jeśli chodzi o stroje to cóż, każdy
miał jak chciał. Niestety była rewia mody, pamiętam jedna
dziewczynkę, która miała sukienke z odkrytymi ramionami!!!! szok!
Powiem tak, córka była w prostej, mało strojnej aczkolwiek urokliwej
sukience i wyglądała przeslicznie, wiem wiem matka zawsze tak bedzie
mówić, ale to opinia nie tylko moja. Zresztą przed komunia było
głosowanie czy alby czy nie, ja byłam za albami, ale ni przeszło :)
uważam, że sukienki w stylu im więcej falban tym lepiej to jakaś
porażka! Bardzo mi sie podobało jak było w kościele w Mirkowie.
Wszystkie dziewczynki miały szyte jednakowe sukienki. Były naprawdę
ładne, ze smakiem uszyte. Jeśli chodzi o uroczystość to cóż, jak
wszędzie, wierszyki, recytacje, pieśni wykonywane przez dzieci,
podziękowania od rodziców. Nic nadzwyczajnego, ale i tez nic godnego
potępienia. Podobało mi się to, że miejsca dzieci były odgrodzone i
nikt nie miał tam prawa włazić, tak wiec dzieciaki nie dusiły sie
pod natłokiem rodziców z aparatami.

pierwsza KOMUNIA

pierwsza KOMUNIA
Proszę o porady gdzie w Poznaniu można kupić ładne sukienki do I Kominii

JAKI STRJ DO CHRZTU??

I masz racje....tutaj ( w Holandii) nie ma ze "musi".....z tego co obserwuje ,
kazdy nosi sie jak chce i tak samo jest w przypadku chrztu , komuni , czy
slubu.....to indywidualna sprawa , a do chrztu ubieraja rodzice i nie sadze
zeby ktos Cie za to skrytykowal ( jak ubralas dziecko ) , chyba ze ubierzesz
dziecko w brudne ciuszki....hihihi
Chrzest w porownaniu z komunia to "Nic".Przekonasz sie sama.
W Polsce sa chrzty hurtowe( dlatego moze ludzie zwracaja taka uwage jak jest
ubrane, no i jest jeszcze tradycja , kolor dla chlopca , czy
dziewczynki)...tutaj dzieci chrzci sie pojedynczo i po mszy , jest tylko
rodzina....
Problem komunijny tutaj to , to ze kazde dziecko musi byc ubrane innaczej....
Przechodze przez to teraz ( moj syn idzie 24 kwietnia do komunii ), w sklepie
znalazlam to co chcialam , niestety nie odmowiono mi sprzedazy poniewaz kolega
z jego klasy ma juz taki komplet ( nawet innym kolorze nie sprzedadza...).
Mam nauczke , trzeba bylo myslec i kupic wczesniej , jednak kto to wiedzial....
Moja corka pojdzie za dwa lata i juz zaczynam sie zastanawiac , czy aby
sukienki do komuni nie kupic jej z kolekcji ktora bedzie rok wczesniej.....?!
Ale nie o komunii mialam pisac....
Ty swoja corcie ubierz tak jak sama sobie wymarzylas , w kolor ktorym jej
najbardziej do twarzy ( zdjecia sa na cale zycie ), nie ludzie maja sie z tym
dobrze czuc , Ty masz byc zadowolona .....napewno bedzie dobrze.To nie Polska ,
przekonasz sie sama ze wszyscy beda sie mala zachwycali....my Polki ubieramy
dzieci innaczej , wnosimy zawsze ( czasem minimalnie , a jednak zawsze....) cos
polskiego , a wszystko co egzotyczne jest piekne ( dla Holendrow Polska jest
takim krajem )....
Pozdrawiam !!!
Saviera

Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka

Znajoma tuż przed pierwszą komunią dziecka błyskiem je ochrzciła, żeby się nie
czuło odrzucone. Sumienie sumieniem, ale dla dzieciaka to może być prawdziwy
dramat, nie mieć tej sukienki etc.

Piewrsz Komunia w Warszawie po nowemu...

Piewrsz Komunia w Warszawie po nowemu...
Czołem

Swiat sie zmienia, oczywista oczywistość, jak to powiadają. Pamietam
swoja pierwszą Komunie sprzed wielu lat, rzecz działa sie w czasach
prehistorycznych.

Mały, skromny, ale sliczny garniturek, przyjecie w gronie rodzinnym
w domu, a prezent - niesmiertelny zegarek produkcji ZSRR marki Zaria
(mam go do dziś).

Zegarek marki Zaria był wtedy popularnym prezentem. Po komunii pół
klasy chwaliło sie radzieckimi cudami techniki. Ważne, by Zaria
miała jak najwiecej tak zwanych "kamieni" (do dzis dnia nie wiem co
to te kamienie

A jak sprawa wygląda dzis:

"Obiad obowiązkowo w restauracji. W prezencie – koperta z
pieniędzmi, bo rower, zegarek i laptopa dziecko już ma. – Ostrożnie,
bo zamiast święta będzie majówka – ostrzegają kapłani.

Na zmianę komunijnych obyczajów najbardziej narzekają kupcy na
Bazarze Różyckiego. To tam zawsze było zagłębie sukienek
komunijnych, wianuszków, garniturów. – To nie to samo, co kiedyś –
wspominają z rozrzewnieniem handlarki. – Najgorzej sprzedają się
sukienki. W parafiach szyją takie same dla wszystkich dziewczynek.

Lepiej jest z garniturami. Te pod komżę czy albę, które królują w
parafiach, też będą potrzebne. W tym roku modny prążek. – Ale
podobno w niektórych kościołach już i garnitury takie same
proponują. Po 500 zł komplet – mówi kupiec...

I całośc:

www.zw.com.pl/artykul/2,355394_Komunia_party.html

Pozdro
Krzysztof

znacie kogoś kto ma salon sukien slubnych?

Ach pusiaczku, szkoda ze daleko mieszkasz. U nas zbliża się komunia, a dookoła
sukienki jakieś takie beznadziejne, falbaniaste, jak na bal. Chyba trzeba będzie
uszyć ;-(

Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta

Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta
Witam! Klika lat temu narodziła się nowa, kościelna tradycja – zmuszanie
przez proboszczów rodziców dzieci komunijnych do zakupu tzw. szat
liturgicznych (zwanych też albami). Oczywiście Kościół do swojej polityki
dorobił sobie natychmiast ideologię: Komunia to nie rewia mody, trzeba się
skupić na tym co wewnątrz a nie na zewnątrz, itp. Ja, jednak, jestem
przekonany, że powód jest zupełnie inny. Po pierwsze finansowy – firmy
szyjące stroje liturgiczne mają układ z Kościołem i opalają prowizję –
interes idealny: strój, którego nawet za 20 zł nikt z własnej i
nieprzymuszonej woli by nie kupił, sprzedaje się za 150zł, bo proboszcz
wprowadza taki obowiązek. Tylko czy Polska to Korea północna, a I-sza Komunia
to urodziny Ki-Mir-Sen`a ??? Czy te parę srebrników warte jest pozbawiania
dziewczynek tej przyjemności założenia I-szy raz w życiu pięknej, długiej,
białej sukienki, która sprawiłaby, że ten dzień będzie pamiętać na zawsze? I
tu pojawia się drugi powód (może nawet ważniejszy niż pierwszy): Kościół
Katolicki uwielbia odbierać swym wiernym każdą, najmniejszą nawet
przyjemność. Cierpi na obsesję pokuty, wiecznego żalu, wszystko co może
sprawić przyjemność obraca natychmiast w grzech... Dziwne, że przez całe
dziesięciolecia nikomu nie przeszkadzały sukienki komunijne. W sukience szła
do komunii moja matka, moja siostra, moja żona, starsza córka i wszystko było
OK.! Nagle ok. 1999 roku ktoś (musiała ty być zakonnica, nawet Rydzyk czy
Jankowski nie wpadliby na tak genialny pomysł jak z niczego zrobić pieniądze)
wpada na pomysł, że sukienki są złe i trzeba kupować jednakowe i byle jakie
stroje od proboszcza. Nawet biednych chłopców ubierają w te worki i trudno
teraz odróżnić co chłopiec a co dziewczynka (ku radości kochających inaczej,
zapewne...) Naprawdę, staram się być Katolikiem, staram się chodzić do
kościoła, ale Kościół staje na głowie, żeby zniechęcić do siebie każdego,
narzekając jednocześnie, że ludzie od niego odchodzą. Normalnie –
schizofrenia.... :(

Stroje liturgiczne a I-sza Komunia Święta

A teraz - jak widac po założonym wątku - niektórym jest "źle", że chcą
ograniczyć taka rewię mody [alby lub proste sukienki]. To w końcu komunia czy
co? Małe wesele, cyrk?

Komunia i religia - dylemat

inna_beti napisała:
> tradycję i mniej lub bardziej skomercjalizowane obrządki. Wystarczy rozejrzeć
> się i posłuchać - Komunia to nie duchowe przeżycie itd., ale przyjęcie,
> prezenty, pieniądze, ciuchy, a czasem nawet fryzjer i kosmetyczka (np. dla
> dziewczynek). Ale to już dyskusja na zupełnie inny temat.

aaaaaaaa!
ksiądz jak dziecko bez fryzjera i kosmetyczki to komunii nie udzieli?!
nie myl pokręcenia rodziców z wymaganiami kościoła!
u nas nei sposób było przekonać ludzi do alb - przeciez to nie ksiądz sie uparł
na te sukienki i garniturki..
i to nie ksiądz nakręca akcje z prezentami jak na slub!

> kościoła? Założę się, że za 20 lat jakiś mądry inaczej ksiądz nie chciałby u
> udzielić ślubu. Mam doświadczenia w tej materii,wolę jednak ich nieprzytacza
> na forum.

takie kwiatki wychodza jak ktos niewierzący domaga sie sakrametów!
oczywiście że sakramaentu małżeństwa nie udzieliłby ksiądz komuś kto nie miałby
za sobą chrztu, komunii i bierzmowania - bo to nie jest tylko ładne widowisko
tylko sakrament
i te sakramenty powinny być stopniowym wtajemniczaniem, wchozdeniem w swoją
wiarę - a w co niby wchodzi osoba nie wierząca która domaga sie sakarametów jak
rabatu przy zakupach w sklepie?

już prędzej przyjmę argument że dziecko chce jak inne dzieci chodzic na religie
- jak zechce zrezygnuje ale kto wie, może dziecko niewierzących osób zostanie
nawet zakonnicą?
ale argumenty że jak nie to jakiś "nawiedzony" ksiądz mu ślubu nie da.. przeciez
może wziąc cywilny - mało tego, moż ete wasze dzieci "na wszelki wypadek"
chrzczone będa potem miałay pretensje do was i będą szuakc sposobu wypisania sie
z KK? czemu takie dwoiste podejście? czemu KK jest przez was uznawany za zło -
bo nie akceptujecie (przecież macie słuszne prawo!) jego wymagań, uznajecie je
za głupie - a jednak na siłę wpychacie swoje dzieci z jego objęcia

praktyki magiczne?
rytuały takie jak odpukanie w nie malowane na wszelki wypadek?

doprawdy coraz bardziej szanuję osoby które maja odwagę postępowac zgodnie ze
swoimi przekonaniami - wg których KK nie jest im do szczęścia potrzebny!
no, uznaje jeszcze argumenty że dziecko samo wyraża chęć
ale te o wytykaniu? o głupich księżach co nie będa chcieli ślubu udzielić?
wygodne wymówki..

"Cieplejszy wieje wiatr " ????

A u nas I Komunia i chrzciny będą. No to trzeba będzie ze dwie nowe
sukienki kupić, ojej, jak nie lubię szukać czegoś na moją figurę.
Na szczęscie z włosami nic nie musze robić, bo z nimi nic się nie da
zrobić:)))

Carpentier - Te Deum

Postaram się coś odpowiedzieć-podpowiedzieć mam nadzieję, że trafię z
sugestiami )

Od razu uprzedzam - mam swoiste uczulenie na rozleniuchowanych kolegów po
fachu, którzy wypracowali sobie standard zaledwie kilku, i to baaaardzo
oklepanych utworów, często nic nie mających wspólnego z liturgią, i obrabiają
nimi śluby po kolei, "jak leci". Istna masówka!!! To tak, jakby próbowano kazdą
Pannę Młoda ubrać w jeden i ten sam fason sukienki - żadna Panna nie zgodzi sie
na coś takiego... Więc i na muzyczna sztancę nie wolno nam sie godzić; niech
się muzycy-leniuszki ciut potrudzą

Postaram się zaproponować coś wykorzystującego wszystkich zakontraktowanych
muzyków, i podsunę niezbyt oklepane, a bbbb piękne utwory (bez problemu
ściągalne do odsłuchania z internetu); arie barokowe na sopran i skrzypce
koncertujące - to jest to!!! Jeśli koniecznie chcesz mieć jakiś totalny hit,
coby się babcie i ciocie spłakały jak bobry - polecam "Ave Maria", reszta
utworów niech będzie radosna i pełna entuzjazmu, jak na ślub przystało )

- wejście Młodych do kościoła: aria "Laudamus Te" z "Wielkiej Mszy h-moll" J.
S. Bacha, na sopran i skrzypce koncertujące
- psalm: klasyczny responsoryjny ("mszalny") lub aria, pod warunkiem, że
posiada psalmodyczny tekst; np: "Sit nomen Domini" z kantaty "Psalm 112" G. F.
Haendla (w oryginale na sopran i obój koncertujący - który nmoą skrzypce z
powodzeniem zastąpić)
- "Veni Creator", czyli "O Stworzycielu Duchu przyjdź": tuż przed przysięgą
małżeńską, najlepiej, by zostalo wykonane przez sam głos bez akompaniamentu (to
psalm gregoriański!!)
- Ofiarowanie: tu może być "Ave Maria", np. F. Schuberta albo G. Cacciniego
- Komunia: coś eucharystycznego, np. "Ave verum Corpus" W. A. Mozarta,, też
mogą sie tu dołączyć skrzypce
- podpisanie dokumentów (uwaga - nie w każdej parafii jest zwyczaj
podpisywania ich na oczach gości, w trakcie mszy!! ergo - kwestia do
dopytania): aria na sopran i skrzypce koncertujace "Domine Deus" z "Gloria in
D" A. Vivaldiego
- wyjście z kościoła: aria "Let the bright Seraphim" z oratioum "Samson" G. F.
Haendla (w oryginale na sopran i trąbkę koncertującą, skrzypce mogą ją
zastąpić) lub ewentualnie tradycyjny marsz weselny (Mendelssohna lub Wagnera)

Pamietaj - muzykom najłatwiej odegrać po raz "n-ty" na "n-tym"
ślubie "Łabędzia" Saint-Saensa, "Marzenie" Schumanna, "Medytację" Masseneta
etc. - ale Ty nie masz żadnego obowiązku się na to zgodzić...

opowiastki familijne

Z twórczością pani Beaty Andrzejczuk zetknąłam się pierwszy raz rok temu.
Kupiłam wtedy "w ciemno", sugerując się tylko tytułem książkę "Zosia i pierwsza
Komunia Święta" dla mojej Zosi, która szykowała się wtedy właśnie do pierwszej
KOmunii .
www.merlin.com.pl/frontend/towar/364077;jsessionid=227D1B60BE27A57CE6E5763FC16F9DB3
Rzecz dotyczy sukienki komunijnej i marzeń tytułowej Zosi, żeby była jak
najbardziej strojna. Po rozmowie z rodzicami dziewczynka zgadza się jednak na
dużo skromniejszą i chyba nawet używaną. Przeslanie bardzo piękne, tylko
niestety wykonanie szwankuje :-((( Rozmowy rodziców z dziewczynką rażą
sztucznością - to właściwie nie sa rozmowy tylko przemówienia (kazania ???).
Moja Zosia nie była zachwycona tą książeczką (nie tylko tekstem - obrazki też
ja odstręczyły).

Zachęcona tym watkiem postanowiłam sięgnąć po "Opowiastki" i... znów
rozczarowanie :-(((
Jedyne, które były w bibliotece to tom "Papieskie opowieści familijne". Znowu
to samo - rodziece, którzy zamiast rozmawiać - przemawiają do dzieci, a morał
do którego zmierza historyjka "bije po oczach" od samego początku.
www.merlin.com.pl/frontend/towar/407476;jsessionid=227D1B60BE27A57CE6E5763FC16F9DB3

"Opowiastki familijne" (te "normalne") są zdecydowanie lepsze, dowcipniejsze,
mniej "koturnowe". Chociaż morały nadal są jak na mój gust zbyt nachalne.
Wydaje mi sie, ze autorka nie bardzo potrafi trafic we właściwy ton w sprawach
zwiazanych z religią"

Bardzo sympatyczną książką jest natomiast "Tatusiada. Ja, mój Tata i reszta
świata". W duchu podobna do "Kacperiady" G.Kasdepke, miło wyśmiewająca męskie
słabostki. Rzadko można znaleźć książkę, w której tak wazna postacią w zyciu
dziecka jest Tata.
www.merlin.com.pl/frontend/towar/411048;jsessionid=227D1B60BE27A57CE6E5763FC16F9DB3

Komunia

Myślę, że dla nich, wychowywanych w dość sczerej w wierze, była to
uroczystość duchowa. Czego byśmy nie mówili na Gabrysię, myślę, że z
córkami rozmawiała przed komunią i po swojemu je przygotowała:-)
Sukienki skromne:-) choć nie sądzę, że krótkie. Ale na pewno proste,
przypominające alby:-) Myślę, że Tygrys w ostatniej chwili przemycił
sławetne brylanciki i udrapował sobie na głowie resztki tiulu
odciętego niegdyś od welonu Idy:-P. A potem oczywiście długie
przemowy seniora rodu przy stole:-))))

Moja własna komunia była specyficzna. Miałam w lutym wypadek,
leżałam długo w szpitalu i do końca nie wiedziałam, czy mnie do
komunii dopuszczą, więc byl to stres i strach, bo niedopuszczenie to
był wstyd wielki.
Sukienka była " z jedwabiu" co non stop z dumą powtarzała mi mama.
Zdobyła gdzieś materiał, być może faktycznie z jedwabnego włókna,
dośc jednak gruby i sztywny. Po wielu latach bardzo się zdziwiłam
widząc (i dotykając) prawdziwy jedwab:-) W każdym razie byłam
przejęta dumą, że inne dziewczynki mają sukienki "tylko" z żorżety,
a ja z jedwabiu:-) Była prosta, ale musiałam mieć bufiaste rękawy
(jak Ania z Zielonego Wzgórza:-P)
Nie pamiętam przyjęcia, pamiętam prezenty - też głównie książki no i
zegarek:-). Zaraz go zgubiłam i musiałam przeznaczyć wszystkie
pieniądze, które dostałam, na kupno identycznego zegarka, żeby mojej
chrzestnej nie było przykro - a tak mi sie nie podobał:-(

Przeżycie było chyba po części duchowe - już wtedy zaczynałam mieć
wątpliwości (trzy lata później z własnego wyboru przestałam chodzić
na religię), ale bardzo się starałam się przejąć i być w porządku.
Choć przyznam, że cały czas bałam się, że w momencie przyjmowania
komunii strzeli mnie piorun:-) nie wiem czemu:-)

Kot i slub ostrzegam !!!

Psy tez mogą pokrzyżować plany... mój pies zjadł mojej siostrze wianek dzień
przed komunią... do mojej sukienki na razie się nie dobiera ale mało czasu już
mu zostało bo za 2 dni ślub...

co dostaliście na pierwszą komunię?

Fleur to lalka. Było sporo różnych rodzajów, a historia ich produkcji jest dość
zawiła. Skoro zołza pisze o szpagacie, może ma na myśli tę koszmarną chińską
podróbkę Barbie, zwaną potocznie "flerką". Miała ona wstrząsający wyraz twarzy,
brzydkie włosy i niestety nie była wykonana z miłej w dotyku elastycznej
plastikogumy czy jak tam nazwać Barbiowy materiał ;-)

A mnie z okazji komunii (bodajże 1993) dziadzio kupił nie bez wyrzeczeń kwarcowy
biały zegarek (mam go do tej pory w szufladzie, oczywiście już od dawna nie
działa, ale nadal jest SKARBEM OD DZIADZIA). Kasy trochę się uzbierało, ale na
tle innych dzieci było to nędznie mało. Potem mama kupiła za to złoty
pierścioneczek, śliczny, ale ukradła mi go któraś parszywa koleżanka na lekcji
WF (łącznie z srebrnym, który miałam już wcześniej). Od chrzestnego dostałam
ciotkowate kolczyki z czerwonego złota (wiszące puste złote kulki). Do tej pory
wałęsają się między podobnymi "gadżetami" - a uszu nie mam przebitych do dziś
;-) Chrzestna z Niemiec podarowała mi kluczyk (?!) na szyję, również z
czerwonego złota, a wujek delikatny złoty łańcuszek z Matką Boską z Dzieciątkiem
(nawet go nosiłam przez jakiś czas, ale teraz jakoś wolę metalowy stary krzyżyk
gotycki wyszperany między babcinymi szpargałami). Całe to złoto nie ucieszyło
mnie ani w połowie tak jak gumy balonowe Donald (cała zgrzewka, też od
chrzestnej). Na początku białego tygodnia dowiedziałam się od życzliwych
koleżanek z klasy, że inne koleżanki wyśmiewają się z mojej starej sukienki (one
wyglądały jak królewny, ja jako jedyna miałam pożółkłą, prostą kiecuchnę po
kimś-tam i dla mnie ta sukieneczka wcale nie była gorsza od tiulów i koronek).
Ach, i jeszcze ta pelerynka. Pelerynkę miałam swoją. Z własnego CHRZTU! Z białej
wełny, zrobioną na szydełku, czy na drutach, nawet nie wiem przez kogo... Mamie
jestem wdzięczna za to, jakie zrobiła przyjęcie dla rodziny w tamten dzień,
mając do dyspozycji tylko ten nasz kiciment jednopokojowy i 20cm blatu w
kuchnioprzedpokoju. Była bieda w domu taka, że dziś nikt by nas nie poznał, ale
jak patrzę na to z perspektywy lat nastu, człowiek jakiś bardziej uczciwy w
takiej biedzie wyrasta. A komunia mimo kpin koleżanek była wspaniałym przeżyciem.
Pozdrawiam wszystkich komunistów ;-)

co dostaliście na pierwszą komunię?

Komunia byla w 83 albo 84 roku. Dokladnie nie pamietam. Za to pamietam, ze
bylam rok wczesniej, razem ze starszym bratem, bo tak wychodzilo taniej. I tu
zaczynaly sie schody - poszukiwanie sukienki(bylam b. drobna i b. chuda -
wygladalam jak zaglodzony kurczak. 19 kilo zywej wagi w wieku 8 lat). U
krawcowej wychodzilo b. drogo, kupowanie nowej i przerobki - tez nie na kieszen
rodzicow. Wiec szukano po znajomych. Znalazly sie 3, z czego przerobic na
mniejsza udalo sie jedna. Pamietam tez szukanie butow do komunii - wszystkie
byly za duze. W koncu poszlam w takich dwa numery za wielkich z czubkami
wypchanymi bandazami (waty nie bylo). Za to peleryne mialam wyjatkowa i bylam z
nie b. dumna. Mama sama robila nocami na drutach, z cieniutkiej, bielusienkiej
wloczki, zapinana na guziki - dluga, obszerna, z otworami na dlonie, kapturem i
dwoma pomponami do wiazania pod szyja. Bylam nia zachwycona i uwazalam ze
wygladam jak krolewna (szlapiaca butami).
Pamietam tez probe wykonania na mej glowe trwalej ondulacji i k***y rzucane
przez ciotke, kiedy okazalo sie, ze na trwala moje wlosy sa odporne (do dzis
zreszta). Koniec koncow mama zaplotla stado warkoczykow i na rano mialam
fryzure a'la fale dunaju - bylam dumna, nikt takiej nie mial :)
No i pamietam proby przed uroczystoscia w kosciele. Kiedy zafrasowany ksiadz na
wstepnie kazal mi ukleknac przy kleczniku, zeby sprawdzic, czy mnie bedzie zza
niego widac. Bylo widac. Czubek glowy :) Jako jedyna mialam rzucona miekka,
wielka poduszke pod kolana :D
Prezenty slabo pamietam - jakas wielka ksiega w bialej oprawie, rower, chyba
wigry dla brata, jakas zlota bizuteria (no dobra, kolczyki mam do dzis). Za to
doskonale pamietam uroczysty obiad i schaboszczaki wielkosci talerza wykonane
osobiscie przez Ojca :D

W sumie bardzo milo wspominam :)

sukienki wizytowe

sukienki wizytowe
Możecie mi polecić jakąś stronkę z eleganckimi sukienkami wizytowymi,lub na
jakieś uroczystości typu: komunia,ślub itd.???

Dziękuje za pomoc!

stroje komunijne!!!!i mundurki szkolne!!!!

> trwa to juz wile lat..pamietam jeszcze moja komunie, 16 lat temu, był rok
> 1990, i juz wtedy zaczeła sie moda na strojenie dzieci.
he, he, rok pięćdziesiąty któryś, wkrótce po wojnie, nędza z bidą, ruiny itp. I
pierwsza komunia święta z opowieści mojej mamy, bogatsze dzeci, zaradniejszych
rodziców postrojone, z dobrymi, drogimi prezentami i uboższe, skromniej ubrane,
często nawet nie w bialych sukienkach a tych odświętnych, ale np. niebieskich
bądź szarych. Upychane przez księży i katechetki z boku, by nie psuły
komunijnej fotografii... Uczucia tych dzieci nie były ważne, duchowe przeżycia
też... To nie znak naszych czasów, proszę nie wciskać ciemnoty...

Owszem, komunia powina być duchowym przezyciem. Ale nie jest jedynym
wspomnieniem uduchowienie. I wcale nie psuje młodziutkiej duszyczki chęć
posiadania ładnej sukienki. Można byc uduchowionymnietylo w bezkształtnej albe
i dobrze się uczyć i wzorowo zachowywać nie tylko w mundurku...

> uważam, ze stroje kmunijne powinny byc jednakowe, zeby dzieci skupiły sie na
> przezyciach duchowych, ale nie porownywały w czasie mszy swoje stroje/!!!
Uważać możesz, nikt Ci nie broni, gorzej jednak, gdy jednakowe stroje stają się
przedmiotem rozmyslan, miast ważniejszych, duchowych przeżyć

> druga sprawa to mundurki szkolne, ktore chce wprowdzic Roman Giertych, moez e
> i nie jestem jego zwolenniczka, ale ten pomysł jest akurat strzałem w 10!!!
> mysle, ze wprowadzajac mundurki szkole do szkol podstawych i gimnazjalnych
> zaoszczedziłoby to wiele problemow dotyczacych podziałow w szkole..
he, he, he...
a wiesz co to dodatki? Właśie one stanowić wtedy beda wyraźną liię podziau
Jeszcze większą, gdy wprowadzą jednolite mundurki, bo ci bogatsi dopiero pokażą
klasę i wprowadzą podziały...

Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy...

Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy...
nie jestem zdecydowaną katoliczką? Jestem agnostyczką, czyli ani wierzę, ani
nie wierzę - NIE WIEM. Od wielu lat w kościele bywam tylko od czasu do czasu
dla towarzystwa lub z ciekawości, na religię przestałam chodzić w 8 kl SP.
Gdybym się zdecydowała na tą ceremonię w kościele, to byłyby to z mojej strony
tylko wyuczone zachowania, gesty (jak byłam dzieckiem to chodziłam do
kościoła), tak by wyglądać i zachowywać się jak inni w tym kościele - choć
tak ogólnie prawdopodobnie byłoby to przeżycie, to nie byłoby ono RELIGIJNE.
Dlatego nie wiem czy ochrzcić córkę. Jednak z drugiej strony, chrzest - ta
ceremonia i w ogóle posiadanie chrzestnych - to też taka tradycja, jak
komunia. No i bardziej prozaicznie, ale to też ważne - to okazja do spotkanie
rodzinnego. To także w pewnym sensie uczczenie, świętowanie, że dziecko
przyszło na świat - z tych powodów mam nawet ochotę by był ten chrzest. No a
jeśli moja córka będzie chciała chodzić na religię, iść do komuni, jak inne
dzieci, bez chrztu nie będzie mogła... W końcu mi się nic nie stało, że byłam
chrzczona, poszłam do komuni, a nawet się cieszyła z komuni (konkretnie to z
sukienki, prezentów i gości , byłam jak inni, a potem zrezygnowłam z
kościoła... hm tylko, że JA teraz miałbym problem z tą ceremonią (jak wyżej).
Moja rodzina namawia mnie żebym ochrzciła córkę. Niektórzy straszą mnie, że
jak jej nie ochrzczę to będzie miała problemy, np w szkole, nawet, że dzieci
będą ją źle traktować, bo będzie "inna" - i trochę się tego obawiam. Ale czy
strach jest dobrą motywacją, chyba nie... A zresztą może wcale nie miałaby
żadnych problemów z tego powodu... To trudna decyzja, mam wiele wątpliwości,
więc chciałbym zapytać o Wasze doświadczenia, czy ktoś z Was nie chrzcił
dziecka i dlaczego? Czy Was lub Wasze dziecko spotkały jakieś nieprzyjemności
z tego powodu? Ciekawa jestem jak wielu jest rodziców, którzy decydują się nie
chrzcić dzieci... Co o tym myślicie w ogóle? Długo trochę wyszło, dzięki za
przeczytanie i z góry dzięki za odpowiedzi.